sztuka multimedialna. Granice w twórczości

Inne nie ujęte wcześniej. Chesz coś napisać nie wiesz gdzie . To miejsce będzie dobre .
dafne
Posts: 3
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

sztuka multimedialna. Granice w twórczości

Postby dafne » Wed Jul 05, 2006 6:55 pm

Proponuję porozmawiać o sztuce multimedialnej i o przekraczaniu granic. czy znacie może twórczość australijskiego artysty Stelarca?

Jego cykl Amplified Body (Wzmocnione Ciało) należy do najciekawszych i najbardziej zaskakujących performance’ów multimedialnych w badanym obszarze sztuki. Składają się na niego liczne projekty głęboko osadzone w rzeczywistości cybernetycznej, często sięgające po najnowsze technologie i osiągnięcia medycyny. Artysta traktuje swoje ciało jako interfejs, otwierając tym samym swoją fizyczną powłokę na impulsy z zewnątrz, docierające do niego za pośrednictwem nawigacji komputerowej.
Taki charakter ma performance Ping Body, którego prezentacja odbyła się w listopadzie 1995 roku, łączący w jeden system trzy źródła: Centre Georges Pompidou w Paryżu, Media Lab w Helsinkach i Amsterdam (sympozjum „Doors of Perception”). Artysta podłączył swoje ciało do systemu komputerowego, by za pośrednictwem internetu i specjalnie przygotowanego oprogramowania, uczestnicy tego zjawiska mogli kontrolować ruch jego ciała i wyznaczać kierunek jego przebiegu. Ciało performera zostało poddane telestymulacji na odległość, bowiem ze wszystkich miejsc impulsy docierały do Luxemburga, gdzie aktywizowały system pobudzający ciało Stelarca. Działanie to obejmowało zachowania nie kontrolowane przez świadomość artysty, lecz wyznaczane przez globalną publiczność przyłączoną do sieci. Swoistym dopełnieniem tego działania była obecność Trzeciej Ręki przyczepionej do ramienia Stelarc’a -stanowiącej jego sztuczne przedłużenie, którym artysta miał możliwość manipulowania za pomocą mięśni brzucha i nóg. W rezultacie został ustanowiony system komunikacyjny pomiędzy ciałem a jego technologicznym otoczeniem, gdzie ciało funkcjonujące w zgodzie ze swymi naturalnymi właściwościami mogło w równie naturalny sposób powodować swymi technicznymi przedłużeniami, a jednocześnie podlegać mimowolnym i nieuświadomionym oddziaływaniom ze strony technicznego otoczenia.

http://www.stelarc.va.com.au/index2.html

Co o tym myślicie?

ep2017
Posts: 0
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Naprawde cieżko mi to nazwać sztuką

Postby ep2017 » Fri Jul 07, 2006 12:34 pm

Ciężki temat, zmienia to całkowicie podejście do takowej. W sumnie faktycznie jest to przekraczanie pewnych granic. Ale czy to efektowne ? Ok pomysl jest na plus. Tak samo jak rozbieranie i robienie fotek setkom ludzi na ulicach duzych miast. Ale po co ? to chyba jest robione tlyko po to aby wywołać jakiś szok , wyrwać z otępienia, marazmu jaki nas otacza.
Ale czy to rzecz , o której się będzie pamietać ? Nie wiem....
Uważam , iż sztuka performance to coś na styl Mc donalda w fast foodach. Globalizacji w ekonomii. Coś co nas przerasta, wiemy iż nie jest niczym wielkim ale mimo wszystko nas do tego jakoś ciągnie. Bo jest czymś nowym.
Tak czy siak łatwiej wywołać takim czymś entuzjazm zwyczajnych ludzi niż sztuka Becketa Jest ona łatwiejsza i bardziej przyswajalna. Chociaż przyswaja się ją w różny sposób.

Pozdrawiam
Pawel
Last edited by ep2017 on Fri Jul 07, 2006 12:37 pm, edited 1 time in total.


Return to “Różne różności”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest