Używki wśród artystów.....

Inne nie ujęte wcześniej. Chesz coś napisać nie wiesz gdzie . To miejsce będzie dobre .
bintuprik
student
Posts: 41
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Postby bintuprik » Sat Jun 16, 2007 9:34 am

Nie zrozum mnie źle, ja nikogo do niczego nie namawiam, na takie rzeczy kazdy powinien decydowac sie lub nie - sam.

"przede wszystkim świadomość i jeszcze raz świadomość" - kompletnie nie zgadzam sie, ktokolwiek to powiedzial:) Podswiadomosc jest rejonem o tyle pogatszym, to poznawanie tego obszaru pozwala poznac to co najglebsze, uczucia, strachy, manie, paranoje, czyli to co kieruje swiadomoscia. swiadomosc pracuje na uslugach podswiadomosci, nie na odwrot. czy na trzezwo czy nie na trzezwo, to ten obszar warto chyba zwiedzac.

di
Nowicjusz
Posts: 8
Joined: Wed May 16, 2007 6:46 pm

Postby di » Sat Jun 16, 2007 10:20 am

tak ja mam taką jedną używkę bez której nie mogę pracować- to święty spokój...nie wiele go mam...niestety.Wszelkie negatywne emocje, związują mi ręce...a jedynym dopomagaczem jest wtedy, magnez :roll: .Chemiczne używki uważam za oszustwo...bo kiedy jest się sobą wtedy gdy się zarzyło...czy póżniej?Osobiście wolałaby nie otwierać żadnych dzrzwi...niestety kiedyś zdarzało mi "zajrzeć"...i nie było przyjemnie :( ...jasność umysłu jest najwarzniejsza.Teraz maluję jedynie przy kawce...piwko jest na wieczór...a papieroski rzuciłam dawno temu :D i czuję się wolna...przynajmniej od takich spraw.Pozdrawiam

User avatar
Jakubl
uczen
Posts: 22
Joined: Thu Jun 14, 2007 12:45 pm

Postby Jakubl » Sun Jun 17, 2007 9:21 am

nie nie... trochę źle się wyraziłem nie pomyślałem nawet że namawiasz to tylko tak od siebie dodałem a ze świadomością chodziło mi o świadomość efektów i konsekwencji ewentualnego zażywania niektórych wspomagaczy spowalniaczy czy przyspieszaczy (np. kawa lub melisa)
święty spokój jest ważny żeby zwiedzać podświadomość :-)
chemiczne używki? ja wole te naturalne :-) z racji panującego w Polsce prawa nie będę podawał przykładów

BartekLi
mistrz
Posts: 87
Joined: Mon Feb 26, 2007 9:25 pm

Postby BartekLi » Sun Jun 17, 2007 12:19 pm

Co najwyzej mozna szukac inspiracji, ale robienie czegokolwiek pod wpływem nie ma sensu bo potem nawet nie bardzo mozna poznać swoje... Pisze oczywiscie za siebie bo tak mam. Dobra do roboty jest: kawka, papierosek, czekolada i jeszcze papierosek. To z używek. Papierosek oczywiscie zupelnie normalny, zawartość tytoniu podana na opakowaniu.

bintuprik
student
Posts: 41
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Postby bintuprik » Sun Jun 17, 2007 9:42 pm

dla mnie papierosek to najwieksze swinstwo, a oduzaleznic sie jest chyba najtrudniej (nawet trudniej niz od czekolady) :)
ja mam troszke inczej, ja odnajduje siebie bardzo z wtym co kiedys lata temu rysowalam po zazyciu substancji psychoaktywnych... ale jak mowilam dla mnie takie tworzenie to juz przeszlosc
a jesli juz zazywac to z pelna swiadomoscia. no pewnie, ale nijak sie to ma do nalogowych palaczy tytoniu czy tez pijusów. no bo ktos siegajac po piwko to niby sie zastanawia czy mu to szkodzi czy nie? Generalnie mamy jakies absurdalne zaufanie do uzywek legalnych, czemu jestem bardzo na nie...ale to juz kurcze wkraczam na inny temat:) wiec koncze

BartekLi
mistrz
Posts: 87
Joined: Mon Feb 26, 2007 9:25 pm

Postby BartekLi » Sun Jun 17, 2007 10:17 pm

Ej, Bintuprik, nie denerwuj się, obiecuje że na Twojej wystawie nie zapalę ani razu, ale czekolada... no to gorzej :)
Pozwoliłem sobie na rozdział inspiracji i samego aktu twórczego, przy malowaniu to akurat nic nie robie innego, nawet na czekolade jest przerwa, no i piszę wyłącznie od siebie i tylko o tym co mogłem sprawdzić empirycznie.
O legalnosci mysle tyle ze to w sumie lipa, przepis nie jest wieczny, a zaufanie to do malo czego mozna mieć z parówkami typu "berlinka" wlącznie:)
Aha, pale sobie tylko na tzw. świeżym powietrzu, nawet zimą, bo od aromatu pojarki to fakt ze niewiele gorszych rzeczy chyba jest... no, trup kilkudniowy, pielęgnacja metalu wątrobą (!)-tak pisał Jakub...
Tak że w gruncie rzeczy pewnie sie zgadzamy?

bintuprik
student
Posts: 41
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Postby bintuprik » Mon Jun 18, 2007 6:05 am

alez ja sie nie denerwuje ani troche. moze wyszlo jakies rozdraznienie w moim glosie (?:) ) poniewaz sama borykam sie z nalogiem nikotynowym...od 3 lat, niby rzucilam, ale do piwka....eeeeee i mysle ze to najokropniejszy nalog na swiecie, to samo tez twierdzil Witkacy w Narkotykach:)

a czekolada jest bossska daje euforie...ludzie na imprezach mogliby zamienic swoje uzywki o postaci pigulek na tabliczke czeko, moglby byc podobny efekt:) wiec jest to jednak jeden z lepszych narkotykow

bintuprik
student
Posts: 41
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Postby bintuprik » Mon Jun 18, 2007 6:06 am

pewnie ze sie zgadzamy, jak zawsze BartkuLi:)

di
Nowicjusz
Posts: 8
Joined: Wed May 16, 2007 6:46 pm

Postby di » Mon Jun 18, 2007 8:14 am

Bintuprik, nie rozumiem Twojego obużenia na piwko- ale masz do tego prawo...i nie czuję się pijusem:)Nigdy nie maluję z piwem w ręku, poprostu lubię CZASEM! wieczorkiem wypić piwo...z dala od płótna...to nie nałóg- nie lubię być uwiązana .Wszystkie obrazy maluję z pełną świadomością...co najwyżej w towarzystwie kawy czy poprostu wody...no jeszcze mietę lubię:)za czekoladą jakoś specjalnie nie przepadam...no chybaże bąbelkową :lol: hehe.Pozdrawiam :)

bintuprik
student
Posts: 41
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Postby bintuprik » Mon Jun 18, 2007 4:07 pm

eeee chiba zle mnie zrozumialas, ja mialam na mysli ze jak pije piwko to papieroska nie umiem sobie odmowic:)

di
Nowicjusz
Posts: 8
Joined: Wed May 16, 2007 6:46 pm

Postby di » Mon Jun 18, 2007 6:45 pm

ok ! zwracam honor :D hehe!odniosłam wrażenie, że jesteś jakoś negatywnie nastawiona...do popijaczy piwnych :lol: a z tym papieroskiem to miałam to samo ,proponuję najpierw odstawić piwko hehe :lol: ..dobrze że mam to już za sobą...i zadyszki nie mam na schodach :wink: pozdrawiam :)

bintuprik
student
Posts: 41
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Postby bintuprik » Mon Jun 18, 2007 6:54 pm

no na szczescie zadko kiedy pije alkohol...ale i tak jest ciezko. dlatego uwazam ze nikotyna to najgorszy narkotyk na swiecie..

User avatar
Jakubl
uczen
Posts: 22
Joined: Thu Jun 14, 2007 12:45 pm

Postby Jakubl » Mon Jun 18, 2007 11:38 pm

popieram nikotyna to najgorszy syf
pale od (kurde) będzie 12 lat i co pare dni powtarzam sobie że musze pozbyć sie tego paskudnego nałogu a zdrugiej strony lubie sobie zapalić czasami....

bintuprik
student
Posts: 41
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Postby bintuprik » Wed Jun 20, 2007 10:20 pm

mam ten sam problem....nic tak silnie nie uzaleznia jak nikotyna....dlatego to jeden z najciezszych uzywek

User avatar
Jakubl
uczen
Posts: 22
Joined: Thu Jun 14, 2007 12:45 pm

Postby Jakubl » Thu Jun 21, 2007 10:16 am

no to trzeba pozbyć się tego nałogu
tylko jeszcze nie wiem kiedy :D a żeby mieć czyste sumienie to można sobe mówić że papieroski są smaczne i zdrowe he he


Return to “Różne różności”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest