Pytanie o przyszłość społeczeństwa sieciowego.

Inne nie ujęte wcześniej. Chesz coś napisać nie wiesz gdzie . To miejsce będzie dobre .
Daphne
uczen
Posts: 12
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Pytanie o przyszłość społeczeństwa sieciowego.

Postby Daphne » Wed Oct 22, 2008 9:52 am

„Mimo, że ty nie dbasz o sieci, one zadbają o ciebie. Tak długo bowiem, jak będziesz chciał żyć w społeczeństwie, tutaj i teraz, będziesz miał do czynienia ze społeczeństwem sieciowym. Żyjemy bowiem w Galaktyce Internetu.
(Manuel Castells)

Początek XXI wieku wiąże się z dwoma terminami: „globalizacją”, oraz „społeczeństwem informacyjnym”. Społeczeństwo informacyjne, wg def. M. Caseya, to: „społeczeństwo, w którym informacja jest kluczowym elementem społeczno - ekonomicznej działalności i zmian”. Globalizm to dążenie do stworzenia jednolitego systemu, który kierowałby całym światem. Odnosi się do rosnącej integracji i współdziałania pomiędzy jednostkami działającymi globalnie, zarówno w sferze społecznej, politycznej, jak i ekonomicznej. W polityce światowej tendencje te realizowane są przez takie instytucje, jak ONZ i Unia Europejska, których celem jest tworzenie ponadnarodowych społeczeństw i dążenie do swobodnego przepływu dóbr i usług, Powstały również takie organizacje międzynarodowe jak: Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy czy też Światowa Organizacja Handlu, które wywierają znaczący wpływ na gospodarkę światową. Globalizacja podważa tradycyjne ujęcia wspólnoty, podważa znaczenie państw narodowych i granic, może prowadzić do powstania nowych form rządów uniwersalnych, a w rezultacie pokoju na świecie. Do głównych jej haseł należą m.in.: równowaga ekologiczna, sprawiedliwy podział dóbr, pokój, prawa człowieka, etyka globalna, zrównoważony rozwój. Oczywiście nie można pominąć negatywnych następstw tego procesu, zmian w stylu życia i strukturach społecznych takich, jak np: amerykanizacja życia, konsumpcjonizm oraz pogłębianie różnic pomiędzy krajami wysoko i słabo rozwiniętymi gospodarczo. Globalizacji sprzyja rozwój nowoczesnych technologii, a w szczególności Internetu, który na stałe wszedł w życie społeczne ułatwiając komunikację dzięki wykorzystaniu poczty elektronicznej i stając się źródłem informacji za pomocą stron www. Internet objął swym zasięgiem tzw. e-biznes i umożliwił ludziom o podobnych zainteresowaniach nawiązywanie znajomości (fora i grupy dyskusyjne, chaty, gry sieciowe). Chociaż większość badaczy twierdziło, że Internet nie wpływa korzystnie na interakcje społeczne, najnowsze badania pokazują, że korzystanie z Internetu nie prowadzi do ograniczania interakcji społecznych i alienacji jednostek. Prowadzone na ten temat badania pokazują, że umożliwia on podtrzymywanie już istniejących kontaktów, oraz ich intensyfikację, daje szansę uczestniczenia w społecznościach wirtualnych, pozwala nawiązywać nowe relacje. Jednocześnie możliwe jest łączenie kontaktów "wirtualnych" z rzeczywistymi. W kontaktach sieciowych istnieje możliwość bycia anonimowym, zakładania różnych masek istnieje łatwość wchodzenia i wychodzenia z „grup”. Społeczności wirtualne cechuje mniejszy stopień spoistości niż w społecznościach realnych, więzi społeczne są słabsze i krótkotrwałe. Wśród grup internautów możemy wyróżnić zbiorowości osób, które łączy tylko wirtualna przestrzeń, a nie wspólne zainteresowania, ani poglądy, ani tym bardziej cel, czy jakieś inne wspólne wartości, oraz społeczności, wśród których powstała i utrzymuje się, choćby przez jakiś krótki czas, pewna więź społeczna. We współczesnych opracowaniach naukowych dotyczących tego problemu spotykamy stwierdzenia, że dzięki nowym sposobom komunikacji następuje przemiana kultury, wartości i postaw. Rozwój Internetu umożliwił powstanie globalnych społeczności. Jak określił to Marshall McLuhan (1960) świat się skurczył i zamienił w „globalną wioskę”. Korzystanie z tzw. przestrzeni wirtualnej wytwarza nowy rodzaj więzi. Powstaje tzw. społeczeństwo sieciowe. Społeczność Internetu to nowe elektroniczne wspólnoty, szczepy i wioski wirtualne, nieograniczone przestrzennie. Castells.M. rozumie pojęcie społeczeństwa sieciowego jako nową formę społecznej organizacji, wywołaną rewolucją techniczną. Trudno jest w sposób całkowicie naukowy zdiagnozować istnienie zjawiska „społeczeństwa sieciowego” i przewidywać jego rozwój. Rozważania na ten temat przypominają scenariusze filmów scence-fiction. Niewątpliwie jednak nastąpiło rozszerzenie granic wyborów tożsamościowych, wykroczenie poza historyczne i przestrzenne uwarunkowania. Powoduje to, że naród przybiera formę wspólnoty otwartej i oczywistą konsekwencją tego byłoby powstanie ideologii łączącej wiele grup etnicznych i kultur. Czy rozwój technologii Internetu rzeczywiście spowoduje powstanie nowej, wirtualnej cywilizacji, czy „tożsamości bez granic” zbudują społeczeństwo globalne, które będzie umiało żyć zgodnie z „Deklaracją Niepodległości Cyberprzestrzeni ?”:
"Cyberprzestrzeń nie posiada rządów i nie ma w niej poddanych. Wolni mieszkańcy Cyberprzestrzeni nie odczuwają potrzeby wybierania władz i stanowienia granic. Tak, więc jedyną siła rządzącą w Cyberprzestrzeni jest sens i wolność wypowiedzi i działania. Globalna społeczność, którą budujemy jest w naturalny sposób wolna od tyranii i rządów narzucających niechciane prawa.
Konflikty i problemy społeczeństw pre-Cyberprzestrzennych zachowamy w pamięci, lecz nie będziemy przenosić ich do naszej społeczności. Oczywiście w naszej społeczności również istnieją problemy i konflikty, które będziemy musieli rozwiązać. Stworzymy jednak Umowę Społeczną budowaną na woli, a nie na przymusie współpracy.
Dzięki Cyberprzestrzeni tworzymy świat, który jest dostępny dla każdego Człowieka; bez żadnych ograniczeń i bez jakichkolwiek przywilejów budowanych na sile ekonomicznej, wojskowej czy rzekomej "wyższości rasy". Tworzymy własną kulturę, własną etykę i własne – nawet, jeżeli niepisane - normy zachowań.
Dzięki Cyberprzestrzeni tworzymy świat, w którym każda jednostka ma prawo do własnej wypowiedzi bez obawy, że będzie przymuszana do milczenia.
Tożsamość w Cyberprzestrzeni nie posiada fizyczności, tworzymy więc cywilizację Umysłu i Ducha. Wierzymy, że będzie ona bardziej ludzka i uczciwsza niż dotychczasowe osiągnięcia "demokratycznych rządów.
Nasz świat jest wszędzie i nigdzie”.
źródło: (http://miastokobiet.art.pl/Przewodnik.html)
Niestety istnieje również niebezpieczeństwo, że powszechny terror nowej technologii spowoduje kolejne zniewolenie mas ludzkich przez anonimowy system globalnie totalitarny. Brak dostępu do korzystania z Internetu będzie także sprzyjał powstawaniu nowych grup wykluczenia społecznego, może stać się nawet w przyszłości nowym rodzajem represji. Kto więc powinien przejąć władzę w społeczeństwie sieciowym? Odpowiedź na to pytanie zawarł Manuel Castells w swojej książce „Galaktyka Internetu”:
„My” to wciąż możemy być my, ty i ja. Kierujący się indywidualną odpowiedzialnością – kompetentne jednostki ludzkie, świadome swoich obowiązków i wierzące w swoje plany. Tylko wtedy, gdy ty i ja oraz wszyscy inni będziemy odpowiedzialni za to, co robimy, i za to, co się dzieje wokół nas, nasze społeczeństwo zdoła zapanować nad tą bezprecedensową technologiczną kreatywnością i nią pokierować.
Bibliografia:
1. Castells M., Galaktyka Internetu. Refleksje nad Internetem, biznesem i społeczeństwem, Poznań 2003.
2. Loska, Dziedzictwo McLuhana – między nowoczesnością a ponowoczesnością, Kraków 2001.
3.Tadeusiewicz R., Społeczność Internetu, Warszawa 2002, s. 201.
4.Tożsamość bez granic. Współczesne wyzwania, Red. E. Budakowska, WUW, Warszawa 2005.

Return to “Różne różności”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest