Normalność to większość?

Inne nie ujęte wcześniej. Chesz coś napisać nie wiesz gdzie . To miejsce będzie dobre .
niegel
Nowicjusz
Posts: 7
Joined: Tue Oct 24, 2006 8:40 pm

Normalność to większość?

Postby niegel » Wed Dec 05, 2007 1:33 pm

Takie mi skojarzenie przyszło do głowy i chyba coś w tym jest.Kiedy dwa glosy powtarzaja to samo,trudno jest je przekrzyczeć,a jeśli dołączy do nich trzeci,czwarty,zastanawiasz sie czy może,nie mają przypadkiem racji..
Ostatnio podoba mi się,okreslenie ludzi - to artystka - i machają ręką.na niektóre zachowania.
Z jednej strony czuję się jak ktoś kto ma żółte papiery a z drugiej błogo szczęśliwa i wolna,mogę wszystko.
Mogę wydrzeć sie na ulicy czy w sklepie kiedy ktoś próbuje mi wcisnąć jakiś swój kit,jakąś mądrość,której powinnam przestrzegać,i nie dlatego to robię żeby się kłócić ale po to by samej w to nie uwierzyć.Więc w sumie krzycze sama do siebie...:)
No właśnie
Jak to jest z nami artystami,wg większości pokręconymi osobowościami..?
Tylko czy aby napewno?
Temat pod dyskusję.....mam nadzieję,że ktoś sie odezwie i wierzę głęboko w to,że teraz ty my stworzymy tę większość i nie trzeba będzie krzyczeć.....

laim
mistrz
Posts: 100
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Masa ,a normalnośc

Postby laim » Thu Dec 06, 2007 10:36 am

Niegiel:)
Nie ma czym tak naprawdę się przejmowac:)Proponuje przeczytac ksiązkę R.Cialdiniego pt.:"Wywieranie Wpływu na Ludzi". Nie, to,że podsuwam Ci myśl abyś ,to robiła,ale jest tam taka fajna ilustracja (rysunek). - Stado świnek biegnie w tłumie, jest ich pełno, raźnie im ze sobą, dobrze się czują i mają na pewno rację:)Biegną ku jednemu miejscu, do owartych drzwi,nad tymi wrotami widnieje szyld, jak w sklepie,a pisze na nim Rzeźnia! Całośc rysunku; to jest podreczik dla scjologów, uczą się z tego, podbita jest bardzo madrym komentarzem: " I to byłoby na tyle jesli chodzi o zachowanie bezpieczeństwa w stadzie". To wszystko można przełożyc na prawdę itd.

Grupy najcześciej nie myślą, a powielają istniejące schamaty i to jest ich błąd. Bo schamaty sie zmieniają nic nie jest constans.

Pozdrawiam Janek (laim)

BartekLi
mistrz
Posts: 87
Joined: Mon Feb 26, 2007 9:25 pm

Postby BartekLi » Thu Dec 06, 2007 9:22 pm

Ja tam jestem normalny. Nie wiem czy w większosci czy mniejszości tylko... ale słyszałem że polowa Polaków sięgnęła po Warkę, nie pijam ale miałem tę... przyjemność, więc do większości pod tym względem co najmniej mi niedaleko.

Grupy najczęściej nie myślą... to logiczne, ale czy rzeczywiscie powielanie schematów jest tak jednowymiarowe? Jest tu jakaś sprzeczność...

laim
mistrz
Posts: 100
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

To zależy wszystko od sytuacji

Postby laim » Fri Dec 07, 2007 9:05 am

Są takie sytuacje w życiu, gdzie za nic sami z siebie nie jesteśmy, nawet już po przejsciu socjalizacji (a te przecież wiąże się z powielaniem w dużej mierze schematów inaczej nawet biologia nie pozwala)Przyklad jestesmy na lotnisku w Chinach:)Same znaki "kreskowe"jako Europejczycy całkowicie nie wiemy co one komunikują,zaczynamy patrzec co robią inni i wychodzimy z lotniska, albo znajdujemy WC:)A wiec obserwacja!

Sytuacja, plus refleksja pozwala nam zdecydowac, czy w danej sytuacji czy czasie lepiej jest podjac jakąs decyzje samemu, czy tez bazujac na wspólnym działaniu. To wynika też z konstruktu naszej osobowości, a to już indywidualna sprawa komu gdzie lepiej i dlaczego:).Genarelnie mimo całego modelu grupowego, najważniejsze chwile w życiu,dotyczą naszej indywidualności, te swinki pędzące do ubojni giną w masie,ale jednak personalnie w pojedynkę! Ostatecznie nie da się uciec w grupę:)
Tak ja to pojmuję i czuję na własnej skórze:)

zeberka68
uczen
Posts: 18
Joined: Thu Feb 01, 2007 6:12 pm

Postby zeberka68 » Fri Dec 07, 2007 9:25 am

Nie sądzę abyśmy jednak doczekali sie większości :D :D W końcu jesteśmy tu w gronie samych artystów. Stanowimy TU grupę i nasze sposoby zachowania i postrzegania pewno w wielu miejscach są zbieżne, a nawet takie same :D
Ale jest nas mniej niz cała "reszta świata" I tak jesteśmy grupą świnek?? :shock: z zakręconymi ogonkami w całej masie świnek, tych które maja juz ogonki krótkie, bo takie są przepisy w Unii Europejskiej, a może jest to ogólna moda, a nawet można by rzec NORMA.
No i tu możemy sobie stworzyć miłe ciepełko takimi dyskusjami i poczuć sie bezpiecznie :D przez chwilę 8) TO TEŻ DOBRE!
Pozdrawiam i cieszę się że jest taki temat :D i że piszecie!!!

laim
mistrz
Posts: 100
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Postby laim » Tue Dec 11, 2007 1:39 pm

No tak:)

My też mamy swoja specyfikę myślenia:)Niedawno słyszałem opinie o moim koledze filmowcu, wypowiadaną przez osobę postronną, że moj kolega, to żyje jakby zawieszony w próżni:)Tylko filmy i filmy:)Bo on akurat to lubi robic. I oni sie dziwili bardzo, a mi się chciało śmiac. Kiedyś też mój kolega mi powiedzial,rzecz nastepujacą. :Wiesz Janek tak sobię myślę,ludzie mi mówią rozwijaj się rozwijaj, a ja tak patrzę na swoje życie i myslę sobie czy przy roznoszeniu ulotek czy innych czynnościach które robie, to ja się rozwijam? Tylko przy tych filmach mam jakiś progres, myślę itd. Oto pozytywna strona dobrego zainteresowania lub pasji. A ulotki i tak człowiek musi roznosic czy co innego:)

BartekLi
mistrz
Posts: 87
Joined: Mon Feb 26, 2007 9:25 pm

Postby BartekLi » Fri Dec 14, 2007 1:33 pm

Racja. O tych ulotkach:) I pasji też...:) Co do większości problem widzę w tym ze każdy przynależąc do grupy utożsamić sie może jednocześnie z kilkoma innymi, zbiór ugrupowań daje podstawy by sądzić że nigdy nie będziemy w większosci więc po co się łamać? Grunt by należeć do tego z czym możemy się utożsamiać i będzie nam z tym dobrze. Zaznaczam że wszystko jest względne łącznie z poziomem zadowolenia i interpretacją rzeczywistości, tak sądzę...
Ale przyznam nie znam (jeszcze) nikogo w pełni szczęśliwego z powodu wykonywania -abstrahując od doraźnych korzyści- czynnosci tak szacownej jak roznoszenie ulotek. Oczywiście ze nie znam wszystkich...:) Za to twórcy często są zadowoleni nie wiadomo z czego... :)

enyo
Nowicjusz
Posts: 5
Joined: Tue Oct 30, 2007 2:19 pm

Postby enyo » Fri Dec 21, 2007 5:41 pm

Każdy ma swojego bzika :mrgreen: :twisted:

AGozdecka
student
Posts: 33
Joined: Wed Nov 08, 2006 4:18 pm

Postby AGozdecka » Mon Jan 07, 2008 1:37 pm

To, że inni machają ręką na bziki artystów, to pół biedy, gorzej, jeśli tych bzików wymagają.

Kiedy oczekują nietypowych zachowań, niestandardowego sposobu ubierania się. Niestandardowych objawów zewnętrznych.

A tu - bluza i dżinsy, dobry obiad, czysta toaleta.
Nuda.

BartekLi
mistrz
Posts: 87
Joined: Mon Feb 26, 2007 9:25 pm

Postby BartekLi » Mon Jan 07, 2008 2:10 pm

no, niektórym wydaje sie nawet ze artysta jest tak inny że moze zyć powietrzem jak zawodowy jogin ze 100uletnim doswiadczeniem w branży...:) Wniosek ogolny: to inni myślą ze z nami coś jest nie tak:)

laim
mistrz
Posts: 100
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Postby laim » Tue Jan 08, 2008 12:47 pm

:)Tak
Ostatnio działam w piwnicy przycinamy płytę pod obraz "Nerwica wycofania- Hikikomori", a tu sąsiad pijany o 9 rano przychodzi i pyta się co ja robię. Odpowiadam chociaż wolałbym nie:)Że będzie obraz, a sąsiad tak patrzy na mnie i mówi, to jeszcze się w to bawisz:)I tłumacz człowiekowi i to pijanemu, dlaczego malujesz,że to nie musi byc koniecznie zabawa itd. Straszne:)Tak jak na Dniu Świra - Koterskiego.Kiedyś jak znosiłem obrazy na wystawę, samochód bagażowy czekał na dole, to ten sam człowiek, tak patrzył i patrzył, ale i tak nie jestem taki jakim on sobie marzy:) Upity od lat sąsiad będzie mnie uczył konwenansów i co się opłaca robic, a co nie:)Za kilka dni ten sam człowiek narysował kredą nad drzwiami KMB:), a wcześniej zrobił kupę pod drzwi mojej piwnicy, nie wytrzymał na 3 pietro.Takie życie:)
I kto tu jest chory...?


Return to “Różne różności”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 3 guests