inspiracja ,

Tu mozesz podzielic sie swoimi spostrzeżeniami na temat malarstwa
User avatar
DZIDZIUS
mistrz
Posts: 76
Joined: Sun Jan 14, 2007 7:40 pm

inspiracja

Postby DZIDZIUS » Mon Jun 11, 2007 9:33 pm

ewuch ,mysle ze masz bardzo wielka sile ,i nic ci nie stanie na drodze ,do tego co chcesz osiagnac ,a napewno to osiagniesz ,w dodatku masz cos co umiesz ubarwic w sobie ,masz siebie ,i wlasnie tymi recami ciosasz to i przedewszystki wielka doze masz lagodnosci ,skromnosci dlatego ,mowisz ze masz slabosc jestes ambitna i to daje ci krytyczne do siebie zachowanie ,a przeciez moja droga to najlepsze lekarstwo dla twojej duszy w dodatku umiec do siebie byc krytyczna nie kazdy potrafi ,ale prosze cie nie zatracaj granic bo masz swoja wartosc ,i to co tu napisalas ,jest wielka sztuka ,nigdy nie zanizaj swojej oceny ,a inspiracja dla ciebie jestes ty sama ,juz wiesz o co mi chodzi ,,,ty to inspiracja ,twoje ja twoje mysli twoja zlosc ,teoja radosc ,poprostu ty ,na tym polega twoje malowanie ,,,,a to ze ci sie podoba jakis obraz to ok ,ale puki nie pojmiesz ze ty to twoja inspiracja ,bedziesz daleko w tyle i mozesz sie zaczac cofac w swoich efektach pracy ,,,,

Ewucha
Nowicjusz
Posts: 5
Joined: Sat Jan 06, 2007 1:41 pm

Postby Ewucha » Mon Jun 11, 2007 10:00 pm

A i najważniejsze! (że się tak wetnę w wątek ni z gruszki ni z pietruszki)
Te prace które tu zamieściłam były malowane z zamierzeniem włożenia ich do teczki na przegląd rekrutacyjny na studia - więc niezły powód do tworzenia, tak myślę :) I tak naprawdę zaczęłam malować je od połowy października, bo wtedy się zdecydowałam na takie studia. Więc przyśpieszony samokurs malarstwa i rysunku - pierwszy raz na poważnym formacie a nie na kartce od drukarki :P Nie chcielibyście widzieć moich prac sprzed października :) Doszłam do wniosku że rodzina i znajomi całe życie mnie oszukiwali, że umiem rysować :) hahaha jutro jade z tą teczką i pracami na przegląd, jeśli mnie nie przyjmą na studia to nie wiem gdzie ja się na tym świecie podzieję :(

User avatar
DZIDZIUS
mistrz
Posts: 76
Joined: Sun Jan 14, 2007 7:40 pm

inspiracja

Postby DZIDZIUS » Mon Jun 11, 2007 10:10 pm

bedzie dobrze ,nie musze trzymac kciokow ja to wiem Ewuch a no zobacz fajna metoda na szybki kurs rysunku ,a tak ni z gruszki ni z pietruszki ,to powiem ci ze na rysunki beda patrzec ale krutko ale beda tez ci patrzec w oczy czy teraz twoja upartosc do celu sie nie wystrasz ,wiec odwagi piers do przodu i duzo duzo wiary w siebie ,,,a juz te studia masz zaklepane ,bo wiele widzialam " rysuneczkow "a ktos sie wypowiadal ze na szkole sie dostal ,a nic soba nie reprezentowal ,i co to nie ja bym ,autor to nie tylko rysunki to tez osobowosc ,umiejetnosc ,wyrazania tez madrym slowem mysli ,a tego ci nie brakuje ,ide juz dobranoc ,dobrej podruzy pa

bintuprik
student
Posts: 41
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Re: i

Postby bintuprik » Mon Jun 11, 2007 10:59 pm

DZIDZIUS wrote:batipuk ,czyliBantuprik ,ale z masz ciezki ten nik do zapamietania ,wiec latwiej puk puk albo- luizo -wlasnie o to mi chodzilo o ta malarska frustracje ,ajcos zobaczysz to lecisz malowac ,,,,i co jeszcze moze jakas muza czy cisza calkowita cisza?


nie nie cisza, inspiracji sporo, przede wszystkim psychodeliczna rzeczywistosc, ktora jest w nas, a mozna sie nia otoczyc rowniez na zewnatrz...jest wielu tworcow sztuki psychodelicznej, wlasciwie to jak z manieryzmem, sztuka psychodeliczna pojawia sie w kazdej epoce w kazdym kanonie, wszedzie i zawsze. Tak wiele jej w surrelizmie, na swiatlo dzienne wypelzla w latach 70tych gdy królowalo LSD, a dzis jest juz zdefiniowana zaszufladkowana i u wielu skomercjalizowana, ale jest wciaz tak wielu wielu wspanialych psychodelicznych ludzi.. Moim ulubionym twórcą jest Patrick Woodrooffe. Latające krowy, elfy, słonioślimaki, ah i oh:) Polecam
ale psychodelia to dla mnie rowniez Bosch, Caravaggio,Grunewald, oczywiscie piekny piekny Chagall, Celnik Rousseau,Escher, Durer, El Greco, jacys wlosi w renesansie, holendrzy, caly gotyk, tam ile mrocznej psychodelii,caly surrealizm z wyjatkiem Dalego. Wsrod wspolczesnych - Beksinski na pierwszym planie, Maria Anto, Twardoch, Mikulski i Brzozowski, Frida Kahlo, Dorothea Tanning, Giger - bylam w jego muzeum i dopiero tam dostrzeglam,ze moze tresc taka ostra ale wykonanie takie lagodne musniecia taka aksamitnosc pedzla,piekne...
Jest tylu malarzy ktorzy mnie inspiruja, ze brakuje tu miejsca:)
i waszej cierpliwosci do czytania.

ale na nikim nie wzoruje sie, nie chce..chce po swojemu, i trzymam sie z daleka od realizmu czasem zaluje ze nie nauczylam sie tego czy tamtego...ale jakos i tak nie chce. wolę naiwnie, jak dziecko.

a najwiecej pomyslow pojawia sie po zamknieciu oczu

BartekLi
mistrz
Posts: 87
Joined: Mon Feb 26, 2007 9:25 pm

BartekLi to BartekLi

Postby BartekLi » Tue Jun 12, 2007 6:33 am

Raz...Raz...Raz... Raz....Dwa... wpis próbny.... Halo?
BartekLi to BartekLi, nie ZEBERKA68, zeberka68 to zeberka68 czyli EWA, kłopot zasadza sie w technice, konkretnie w "sprycie" maszyny która pyta o mało ważne rzeczy i zapamietuje co nie trzeba... taki urok korzystania z jednego komputara przez wielu lokatorów...
W dodatku napisałem sie wczoraj o inspiracji, ale mi nie "weszło", ależ się wkurzylem... Było dać "copy". Na domiar złego nie widze obrazków, Wiem że np. Seweryn to "kratke" ale znam Go z Polinezji, Dunaju, gór i kwiatków. Miedzy innymi.
Ech... Może będę skrobał jeszcze raz o tych inspiracjach ale zdecydowanie później...

di
Nowicjusz
Posts: 8
Joined: Wed May 16, 2007 6:46 pm

Postby di » Tue Jun 12, 2007 7:59 am

Witam...po drugiej stronie :) Temat ciekawy i pisać można bez końca.Co mnie inspiruje?...wszystko- zapachy, dzwięki, obrazy- sytuacje, zdjęcia...jestem jak odbiornik, nastawiony na zbieranie danych :) Powstają stop- klatki w mojej głowie, by je później przetworzyć na język malarski.Poza tym uwielbiam obserwować ludzi ich zachowania i nastroje...tak właściwie oni są największą inspiracją dla mnie, a emocje jakimi emanują wykorzystuję w obrazach i nie koniecznie portretach czy aktach, np."Morskie opowieści"- są o samotności...wyciszeniu- może zagubienu- potrzebie świętego spokoju :? Lubię kiedy obraz opowiada nie wprost, ale stoi gdzieś obok tematu...taki nie dopowiedziany- tak jak lubię te nieszczęsne kropki :) ...to znaczy że jest coś jeszcze,ale niekoniecznię chcę to "nazywać"I jest jeszcze muzyka ,która prawie zawsze towarzyszy mi przy tworzeniu czegokolwiek a najczęściej mój ulubiony Pat Metheny, czy ostatnio(moja imienniczka zresztą :) )Diana Krall...i mnóstwo innych jazowych klimacików.Ok napiszę może później ,coś jeszcze, a pisać mogłabym bez końca...zajrzę jeszcze na obrazki.Pozdrawiam wszystkich...wy też jesteście moją inspiracją :D

User avatar
DZIDZIUS
mistrz
Posts: 76
Joined: Sun Jan 14, 2007 7:40 pm

inspiracja

Postby DZIDZIUS » Tue Jun 12, 2007 9:42 am

no to sie ciesze ze sie udalo BartekLi wczoraj prosilam admina by cos z tym nikiem zrobil ,bo i seweryn ma inny ale ja go rozpoznalam po wypowiedziach o podrozach po muzeach ,a ciebie jest ciezko rozgrys ,ty nie lubisz tak kawe na lawe ,w dodatku oj szkoda ze to co napisales to sie nie wyswietlilło ,Pewna nerwowosc przebija sie przez ciebie ,wiem wolisz komety pod obrazkami ,ja tez ale to forum to maoze takie przygotowanie do nowego wizerunku Galerii ,nie wiem, wiem ze mnie ciekawisz od pierwszego szkicu nawed Babus sie zachlystnoł ,ciekawosc polega na tym jak dlaczego taki styl obrazow olejnych ,choc i tak samo potrafisz akwarela ,i to mnie tez zaskoczylo ,natura jest twoja "druga" wybranką:) ale ta natura jest inna surrealistyczna i realistyczna ,nio i musze poczekac ,bo ty przeciez nie lubisz tak kawe na lawe ,

User avatar
DZIDZIUS
mistrz
Posts: 76
Joined: Sun Jan 14, 2007 7:40 pm

inspiracja

Postby DZIDZIUS » Tue Jun 12, 2007 10:01 am

tak tak to je to Di diano ,podoba mi sie to nidopowiedziane ,to ze ludzie i nastroje ,oni tez sa przeciez niedopowiedziani ,bo obserwyjac ludzi sam wyciagasz wnioski ich zachowan emoci i uczuc ,Ludzie maja ogromna palete uczuc ,i mozna z tego czerpac jak najbardziej tysiace tematow ,widac ze zyjesz bardzo szybko ,a myslisz jeszcze szybciej ,unikasz nudy bo nie jest nic w stanie cie znudzic ,a jez ,no no klasa ,te dzieki wszystko wyjasniaja ,ile w nich intonacji inspiracji i inprowizacji ,w sumie ludzie i yez o chyba tak sie to pisze ,to jedno ,bo jak muzyk by nie istnial bez siebie ,tak ty nie istniejesz bez inspiracji ,wiec nieustannie malujesz patrzac obserwujac ,czujac ,a potem to juz tylko płutno ,i powstaje twoje dzielo ,mysle ze jakotako przerw nie robisz w malowaniu ,bo za szybko zyjesz i za szybko myslisz ,jest w tobie wielki ped motywacyjny ,podoba mi sie to bardzo

BartekLi
mistrz
Posts: 87
Joined: Mon Feb 26, 2007 9:25 pm

Postby BartekLi » Tue Jun 12, 2007 2:18 pm

No to o inspiracji będzie... trochę... wiecie, inspiracja to ulotna u mnie rzecz, wpada by za chwilę zniknąć, pojawiają sie te inspiracje, wciskają sie pod poduchy, śledzą mnie po ulicach, siedzą na ławeczkach w parku... czasem wyskakują niespodzianie z czytanego tekstu a czasem przebijają się przez muzykę, wyłażą z obrazków z wystawy i tych drukowanych w albumach... potrafią też czaić się między słowami nawet najbardziej prozaicznej rozmowy...
Grunt w każdym razie by je złapać lub może odwrotnie dać się zlapać a najlepiej za serce, tak by poczuć, myśl poczuć, pomysł potem to już sam sie rodzi. Takie to są te inspiracje.
Największy problem mam z przytrzymaniem ich, wiele ucieka nim dotrę do jakiego skrawka papieru, a już nie mam mowy by która była na tyle cierpliwa by spokojnie wysiedzieć nim skończę pastwić sie nad obrazkiem czy rysunkiem. W sumie sie nie dziwię, staram się być dla nich miły, zagaduje czasem, coś nawet zanucę albo lepiej zagwizdam ale kto wytrzymałby to tak długo jak powstawanie obrazka? Dla tego łapie co i skąd sie da, upycham po szufladkach i innych zakamarkach... tyle że po wyjęciu ze schowka inspiracja może wygladać już zupełnie inaczej, i tak sobie myślę że te przechowane to już nie są inspiracje, podobnie jak odgrzane kluseczki, one są już wtedy ubraną myślą, pomysłem na obraz, jakąś koncepcją, ale to już troszkę inny temat...
Dzidziuś niech się nie martwi, o trawkach, badylach i innym badziewiu które z lubością umieszczam na moich obrazach też jeszcze napiszę. A tak w ogóle jak o wysławianie się lubię kawę na lawę chociaż duży kubeł lepszy :)

User avatar
DZIDZIUS
mistrz
Posts: 76
Joined: Sun Jan 14, 2007 7:40 pm

inspiracja

Postby DZIDZIUS » Tue Jun 12, 2007 2:33 pm

ales mnie mlło zaskoczył BartekLI ,coza text wysmienity ,pokretny ale czuły ,to sie maja z tobą te twoje inspiracje upychasz je poszafkach ,katach zakamarkach ,ach jak mi milo bylo poczytac ,cos innego cos takiego "Mojego "bo juz myslałam ze tylko ja takie texty Pokretne pisze ,a tu jaka niespodzianka ,ujmujaca za serce ,Biedne te twoje inspiracje ,tak wcisniete ,zmiete ,ale cierpliwe czekaja no moze w tych szafkach rozmawiaja i swoje dzieci maja ,takie malenkie ,i lekkie ,a jak za dlugo je tam trzymasz to i cale pokolenia rosna ,a wychodzaac na swiatlo nazywaja te chwile wiosna ,potem krazą wraz z ołowkiem i tanczą na papierze ,no nie wierze Bartek zaskoczona jestem cudnie ,az milo ,milo

User avatar
DZIDZIUS
mistrz
Posts: 76
Joined: Sun Jan 14, 2007 7:40 pm

inspiracja

Postby DZIDZIUS » Tue Jun 12, 2007 2:41 pm

bintuprik kochane slonko no poszezylas moja wiedze o psychodelo ,nie wiedzialam ze jest tyle malazy ,i ze az tyle cie inspiruje ,ciekawi mnie tylko czemuz to Salwadore nie jest psychodela ,i nie jest pokretny ,ale to temat ,moze salwadora nie lubisz ,ciekawi mnie dlaczego ,a najpiekniejszy text ,ktory wszystko wyjasnia to o zamknietych oczach i ze pod powiekami twoza sie najpiekniejsze obrazy ,ja mysle ze twoj taki specjał ,jest poprostu biala kartka tak jak dla poety ,zanim namalujesz pierwsza kreske ,to czujesz ,topod powiekami ,az pieka ,i potem to juz idzie kreska za kreska ,i oko za okiem ,troche krzywizn i mysli a czy czasami ci sie cos przysni?a co z rozmowami czy badasz ludzie umysły ,czy obserwujesz ludzka psychike?

bintuprik
student
Posts: 41
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Postby bintuprik » Wed Jun 13, 2007 10:09 am

Kiedy oczy sie zamyka, tam wyrastaja kwiaty (wczoraj w nocy wyrosly takie oddychajace kwiaty przed snem, nie wiem skad sie wziely?) tworza sie wizje, ale czesto pojawia sie jakies uczucie, nic skonkretyzowanego, cos co karze maznac po papapierze. ja zadko znajduje sobie jakis konkretny obiekt do przepotwarzania. zadko tez zdarza mi sie jakies zalozenie, ze to bedzie costam, ze bedzie takie, ze tu kolor taki. teraz moze bardziej, bo olejny obraz czasem dobrze sobie rozplanowac. bo rysuneczki tuszem to plyna same, reka robi jedno mysl drugie.
Ja wlasciwie przez wiele latek wkrecalam sie w techniki surrealizmu, to znaczy odplynac w jakas swoja strone, a wtedy pozwolic rece zyc samej, zeby ujrzec co zrobi, bo ta reka wtedy skontaktuje sie z podswiadomoscia i wylowi z glowy to co niewyslowione, ukryte, czasem zagrzebane przez swiadomosc. ja wyjmowalam sobie z glowy w ten sposob wszystkie bole i smutki, cierpienia, mroki...malo w moich pracach mroku, bo moje smutki to bardziej sa powykrecane niz czarne. bo kazdy ma je inaczej przeciez.

Generalnie inspiracja moją jest sen, strach, wszelkie paranoje, halucynacje. wiele ich w mojej glowie, jak pisalam w wywiadziku, uwalniam je przy pomocy medium jakim jest karteczka tusz farby plotno. ale to tez smiech zabawa, dziecinnosc wieczna w mojej glowie, kapsysnosc i zadziornosc
Wiem co BartekLi ma na mysli z tymi inspiracjami chowanymi po szufladach...ja tak mam z emocjami - kiedy jest ich tak wiele, ze nie moge juz ich w glowie pomiescic, probuje je gdzies odlozyc na pozniej, bo kazda taka emocja, to jakas wizja, tu łezka, tu pan schowany we wlosach wieloryba stónoznego, tam pani bez nogi albo ze schowanym pod ogonem elfem, za kazdym stworem kryja sie moje uczucia, ktos moze pomysli ze bzdura, ale ja inaczej nie umiem obrazowac emocji, a obrazowac musze, to nie jest zaden wybor to jest koniecznosc. gdyby m nie malowala musialabym robic cos innego.
Ale do emocji schowanej na pozniej zadko da sie wrocic. ..bo nie jest juz tym co bylo...

Badac nie, obserwowac - neistety tak. Ludzi. Bo jest cos lepszego niz obserwacja - mozna sprobowac wejsc w czyjajs emocje. wtedy mozna ja narysowac, namalowac. Chcialabym znac sie lepiej na ludziach, ale to nei jest na temat bo to nie o malowaniu. Mnie isnpiruja ludzie poprzez ich dziela, ja poznaje niesmaowitych ludzi przez to co tworza, nie tylko materialnie. Ludzie tworza swoja zycie, czasem to tworzenie jest tak piekne i neisamowite ze sie zachwycam, ze zaraz chce malowac to jak ta energia czyjac zywolowosc stykaja sie z moja mysla. Czasem czyjs gniew tez namaluje. Ale tez jak ktos cos namaluje, ja tam widze jego swiat, jego paranoizacje, lub przeciwnie harmonie, spokoj szczescie. Uwielbiam, nie umiem patrzezc na wiekszosc obrazow inaczej, potrafia byc takie osobiste. Jak taki niemy brzydki podgladacz:)

bintuprik
student
Posts: 41
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Postby bintuprik » Wed Jun 13, 2007 10:20 am

A obserwowanie dzialan wlasnej psychiki to na pewno najwieksza dla mnie inspiracja, takiej psychiki wogole, jesli wiecie o co mi...

Dzidzius, a ty? Co siebie inspiruje, skad te wizje takie magiczne?

di
Nowicjusz
Posts: 8
Joined: Wed May 16, 2007 6:46 pm

Postby di » Wed Jun 13, 2007 11:35 am

Jeśli mogę jeszcze...o inspiracji- to dodam że lubię również ciszę.Czasem potrzebuję izolacji sam na sam w ciszy ,żeby sobie wszystko poukładać i przegrzebać notatniki powstałe w głowie.Dzidziuś trochę masz racji że żyję szybko, ciągle czasu mi brakuje- ale jak zabieram się do malowania ...to myślę bardzo długo- ustawiam sobie płótno na widoku i przechodząc kilkanaście razy dziennie obok, tworzę wizję i kiedy czuję że jestem gotowa zabieram się do pracy- rzucam się jak zwierz :lol: hihi..Tak właściwie, sam obraz powstaje bardzo szybko- jak mi się dłuży to odkładam...i myślę nad następnym.Jeśli nie czuję ognia, albo chociaż iskierki nie dotykam pędzla- a bywa że dopada mnie taka posucha i odrętwienie...i trwa długo ech...Poczucie bezsensu jest dla mnie zabójcze...i wcale mnie nie inspiruje :cry: Czasem się zastanawiam, czy to co robię jest właściwe...ale to już inna historia...Dodam na koniec że tak właściwie z wykształcenia jestem rzeźbiarz i nigdy nie przepadałam za malarstwem...jak to się wszystko dziwnie układa, jak całe życie.Pozdrawiam :)

User avatar
DZIDZIUS
mistrz
Posts: 76
Joined: Sun Jan 14, 2007 7:40 pm

inspiracja

Postby DZIDZIUS » Wed Jun 13, 2007 9:47 pm

PUK PUK wspaniale patrzysz na obrazy niemal je pochlaniasz swoim umysle ,zachodzi dziwna wspolpraca z obrazem a toba ,a to co masz w glowie bardzo mi sie podoba u ciebie te postacie sa tak wesole nawet te nazwy sa dobre nie ma w nich strachu czy szalu ,albo dramatyzmu lub oblakania ,sa tylko kolorowo powykrecane ,a gdyby ktos tak namalowal moje mysli ,moze przestalabym sie bac ,ale o mnie to ci nic nie powiem ,,,chociaz ktos powiedziam mi maluj to czego sie boisz i zniknie ,ale ja nawet nie mam odwagi ,


Return to “MALARSTWO i GRAFIKA”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest