Kiedy Sztuka staje sie komercyjna?

W tym dziale mozna komentowac artykuly z dzialu publicystyka.
User avatar
doop.pl
Site Admin
Posts: 203
Joined: Sat Apr 29, 2006 7:05 pm

Kiedy Sztuka staje sie komercyjna?

Postby doop.pl » Fri Mar 07, 2008 10:07 am

zapraszamy do komentowania artykulu.
Last edited by doop.pl on Sat Mar 08, 2008 10:27 am, edited 1 time in total.

BartekLi
mistrz
Posts: 87
Joined: Mon Feb 26, 2007 9:25 pm

Postby BartekLi » Sat Mar 08, 2008 10:09 am

cos sie źle wkleiło, potrzebny bedzie re-play, a zagadnienie ciekawe...

User avatar
doop.pl
Site Admin
Posts: 203
Joined: Sat Apr 29, 2006 7:05 pm

dzieki wielkie Bartku

Postby doop.pl » Sat Mar 08, 2008 10:28 am

Zmienilem artykul :) chyba ten sam mialem z dwoma tytulami :)
pozdrawiam

BartekLi
mistrz
Posts: 87
Joined: Mon Feb 26, 2007 9:25 pm

Postby BartekLi » Thu Mar 13, 2008 2:56 pm

Teoretycznie czy słownikowo sztuka staje sie komercyjna wówczas gdy zaczynają dotyczyć ją prawa, zasady handlowe.
Dla tego rzemiosło jest ok i niepotrzebnie traktowane jest jak ubogi krewny co się go troche artyści/twórcy... :oops: ... i czasem wypierają. A co to sztuka jest w ogóle? Popieprzone jest w tej kwestii że hej. "Takie czasy" rzec by się chciało...

MariuszK
Posts: 1
Joined: Sun Jul 01, 2007 12:38 pm

Postby MariuszK » Mon Mar 17, 2008 9:11 pm

Sztuka komercyjna kieruje się potrzebami rynku a niekomercyjna potrzebą wyrażenia siebie, swoich idei. Jednak i jedna i druga może dawać satysfakcję.

User avatar
kratke
student
Posts: 37
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Postby kratke » Wed Mar 19, 2008 12:06 pm

Ideałem jest chyba sytuacja, w której sztuka tworzona bez oglądania sie na szeroko pojęty rynek, sprzedaje się. Ciężko jednak stwierdzić na ile twórca, chociażby podświadomie, tworzy jednak gdzieś ten rynek i gusta potencjalnych odbiorców widząc...
Ech...
W zasadzie to wystarczy być bogatym i mieć klienta gdzieś:)
A przynajmniej nie utrzymywać się wyłącznie z malarstwa...

BartekLi
mistrz
Posts: 87
Joined: Mon Feb 26, 2007 9:25 pm

Postby BartekLi » Thu Mar 20, 2008 10:35 pm

...a może "komercja w sztuce" jest po to by artysta miał z czego żyć...?

AGozdecka
student
Posts: 33
Joined: Wed Nov 08, 2006 4:18 pm

Postby AGozdecka » Tue Apr 08, 2008 2:22 pm

Każda sztuka jest w jakiś sposób komercyjna, to zależy od klienta ;-)

BartekLi
mistrz
Posts: 87
Joined: Mon Feb 26, 2007 9:25 pm

Postby BartekLi » Tue Apr 08, 2008 5:34 pm

Nie wszystko robi sie dla klienta, więc... chociaż jest teoria mówiąca że sprzedać/kupić da sie wszystko 8)

AGozdecka
student
Posts: 33
Joined: Wed Nov 08, 2006 4:18 pm

Postby AGozdecka » Wed Apr 09, 2008 9:42 am

Nie wszystko na zamówienie, ale wszystko pod publiczkę, nie taką to inną, może nie z premedytacją, nie twierdzę że cynicznie, ale sztuka niekomercyjna, to taka której nikt nie widział, a jak już widział, to ktoś to kupuje, niekoniecznie za pieniądze, zresztą pieniądze to tylko koncepcja, ja mam np wirtualne, wirtualna może byc krytyka, chwalenie, mówienie, plotkowanie, kontrowersje. To tylko inny rodzaj energii. Sztuka "niekomercyjna" (niekomeryjna dla większości, tak jak dla mnie niekomercyjne jest porno, ja tego nie kupuję, ale inni tak) to takie, które kupuja ludzie, którzy nie wiedzą ile kosztują marchewki, ale też kupują, więc jest to komercja, tylko klient inny. To, że ktoś otrzymuje za coś, co wystawia nie pieniądze ( w sensie koncepcji) tylko coś innego to inna sprawa, powiedziałabym wewnętrzna, ale nie prosta.

BartekLi
mistrz
Posts: 87
Joined: Mon Feb 26, 2007 9:25 pm

Postby BartekLi » Wed Apr 09, 2008 10:56 pm

Fakt zaistnienia kupna-sprzedaży nie jest komercją, ale fakt "produkowania sztuki" w celach sprzedażnych biorąc pod uwagę wiedzę o rynku i takie tam co uczą wykwalifikowanych handlowców, zwłaszcza jesli ma to wymiar fabrycznohurtowosklepowy w sensie od wyprodukowania przez sprzedaż do odpowiedniej klienteli (a powstają zależności i "sugestie" zwrotnie gdzie fabrykant słucha sprzedawcy - co jest na rynku potrzebne i to robi, włączając rolę propagowania np. przez reklamę) - to jest komercja, takaż maszynka. Sprawą indywidualną zostaje czy będziemy uczestniczyć sztuką w ten sposób czy nie.
Po mojemu tak to jest, i do tego o tyle wrednie że "pod publiczkę" często oznacza "pod sprzedającego" by mogł rzecz jasna sprzedać.
Nie wiem jak tam w branży porno, ale podejrzewam ze choć różne w szczegółach to stosowane zasady handlowe (komercja) w celu sprzedania dupci a marchewki są (z wyjątkiem marchewki z domowych ogródków co na targu mozna jeszcze spotkać), w sztuce też są, tradycyjnie muzyka to sztuka, wystarczy za tem wlączyć jakiś odbiornik.

AGozdecka
student
Posts: 33
Joined: Wed Nov 08, 2006 4:18 pm

Postby AGozdecka » Thu Apr 10, 2008 1:00 pm

fakt "produkowania sztuki" w celach sprzedażnych biorąc pod uwagę wiedzę o rynku i takie tam co uczą wykwalifikowanych handlowców, zwłaszcza jesli ma to wymiar fabrycznohurtowosklepowy w sensie od wyprodukowania przez sprzedaż do odpowiedniej klienteli (a powstają zależności i "sugestie" zwrotnie gdzie fabrykant słucha sprzedawcy - co jest na rynku potrzebne i to robi, włączając rolę propagowania np. przez reklamę) - to jest komercja, takaż maszynka.


Tak. Tak się kreuje tez artystów, i pisze, że są "niekomercyjni", ale nie sa, są dla odpowiedniej klienteli, rynku, itd. Bada się rynek i odgaduje jego potrzeby i odpowiedniemu rynkowi serwuje się odpowiednią sztukę.

Może byc to ten niższy rodzaj klienteli, co dla nich specjalnie nie ma co się wysilac, nie zalezy im na czymś wartościowym, wystarczy im tanie, "ręcznie wykonane" i podobne do tego co już kiedyś widzieli. Między pierwszymi a drugimi jest cała hierarchia.

"wymiar fabrycznohurtowosklepowy" - jak można spełnic potrzeby klientów którzy tego potzrebuja to czemu nie? Nie wciśniesz mercedesa komuś, kto potrzebuje traktora. Ale czy traktor jest gorszy od mercedesa? Jest inny i przedstawia inne wartości dla posiadającego. Ty zajmujesz się tym, co uwazasz za wartościowe dla siebie.

Najobleśniejsze jest to, że tak naprawdę, "komercja" to jest to określanie klientów...

Ale myślę, że mimo, że taki okrutny w istocie może byc obnażony mechanizm na każdym poziomie, to jest to normalne i w każdym jest miejsce na wszystko, na inspiracje, na umiłowanie tworzenia, wszak jak się tworzy, to chce się to pokazac, w koncu tworzymy od siebie dla innych, czy to żeby sprawic im radośc, czy obrazic, wypiąc się na nich (może niektórzy odbiorcy tego potrzebują ;-) czy nawet zupełnie niby się odcinając. Czy się podlizujesz jawnie, czy zakamuflowanie na jedno wychodzi, a chodzi o publicznośc. Jakąkolwiek.

Często się wartościuje, że to komercyjne to niedobre niegodne, gorsze, czyli pieniądze są ble, a nie są. Są taką samą wartością jak każda inna, są taką samą energią jak każda inna.

Sztuka to jednak komunikacja, komunikacja to wymiana, wymiana to handel ...
to tak parafrazując Tytusa Romka i A`Tomka ;-)

ależ się rozpisałam, mam nadzieję, że do jutra nie zmienię zdania :-)

AGozdecka
student
Posts: 33
Joined: Wed Nov 08, 2006 4:18 pm

Postby AGozdecka » Thu Apr 10, 2008 1:13 pm

fakt "produkowania sztuki" w celach sprzedażnych biorąc pod uwagę wiedzę o rynku i takie tam co uczą wykwalifikowanych handlowców, zwłaszcza jesli ma to wymiar fabrycznohurtowosklepowy w sensie od wyprodukowania przez sprzedaż do odpowiedniej klienteli (a powstają zależności i "sugestie" zwrotnie gdzie fabrykant słucha sprzedawcy - co jest na rynku potrzebne i to robi, włączając rolę propagowania np. przez reklamę) - to jest komercja, takaż maszynka.


Tak. Bada się rynek i odgaduje jego potrzeby i odpowiedniemu rynkowi serwuje się odpowiednią sztukę.

Może byc to ten niższy rodzaj klienteli, co dla nich specjalnie nie ma co się wysilac, nie zalezy im na czymś wartościowym, wystarczy im tanie, "ręcznie wykonane" albo żeby do takiegoz było podobne i podobne do tego co już kiedyś widzieli. Między pierwszymi a drugimi jest cała hierarchia.

"wymiar fabrycznohurtowosklepowy" - jak można spełnic potrzeby klientów którzy tego potzrebuja to czemu nie? Nie wciśniesz mercedesa komuś, kto potrzebuje traktora. Ale czy traktor jest gorszy od mercedesa? Jest inny i przedstawia inne wartości dla posiadającego. Ty zajmujesz się tym, co uwazasz za wartościowe dla siebie. A jeśli zaczynasz od traktorów, rozwijasz sie i zaczynasz produkowac mercedesy? Albo zaczynasz grac w telenoweli i po jakimś czasie mozesz zagrac u dajmy na to kogoś w rodzaju Kieślowskiego? Dlaczego to, co daje szybkie pieniądze określa sie jako płytkie i godne pogardy?

Często się wartościuje, że to komercyjne to niedobre niegodne, gorsze, czyli pieniądze są ble, a nie są. Są taką samą wartością jak każda inna, są taką samą energią jak każda inna. Można też do róznych rzeczy używac.

tak sobie myślę...


Ale myślę, że mimo, że taki okrutny w istocie może byc obnażony mechanizm na każdym poziomie, to jest to normalne i w każdym jest miejsce na wszystko, na inspiracje, na umiłowanie tworzenia, wszak jak się tworzy, to chce się to pokazac, w koncu tworzymy od siebie dla innych, czy to żeby sprawic im radośc, czy obrazic, wypiąc się na nich (może niektórzy odbiorcy tego potrzebują ;-) czy nawet zupełnie niby się odcinając. Czy się podlizujesz jawnie, czy zakamuflowanie na jedno wychodzi, a chodzi o publicznośc. Jakąkolwiek.


Sztuka to jednak komunikacja, komunikacja to wymiana, wymiana to handel ...
to tak parafrazując Tytusa Romka i A`Tomka ;-)

ależ się rozpisałam, mam nadzieję, że do jutra nie zmienię zdania :-)
Last edited by AGozdecka on Mon Apr 14, 2008 7:13 am, edited 1 time in total.

BartekLi
mistrz
Posts: 87
Joined: Mon Feb 26, 2007 9:25 pm

Postby BartekLi » Fri Apr 11, 2008 5:50 pm

A ja myslę że w głębi duszy piszemy to samo choć na rzut oka wygląda inaczej, parafraza z Tytusa Romka i A'Tomka jest przekonująco logiczna i utwierdza mnie w przekonaniu że to jest idealnie jak w "Rashomonie" Kurosawy (ktoś ostatnio wyciągnął "Siedmiu Samurajów" to se pociągłem po tej linii, z resztą jak chodzi o komunikację a przedstawianie poglądów nic lepszego mi do głowy nie przyszło...
Nie jestem pewien czy dobrze rozumiem tylko "komercja" to jest to określanie klientów... ", czy znaczy ze tak klienci określają? Mnie sie zdaje ze to pomysł a przede wszystkim praktyka jednak "pośredników-handlowców", i oni tu mają najwięcej do powiedzenia, malo tego, jeśli klient mówi "komercja" to tylko dla tego że za dużo słucha fachowców-handlowców właśnie...
Nic to, zmienisz zdanie, czy nie, luzik, :wink: Nie lubię slowa komercja, uważam że ruinuje świadomość i bronię się przed nią wszystkimi czterema łapkami. Choć formalnie z innego punktu widzenia nie ma taki opór żadnego znaczenia, cóż, w sumie biorąc pod uwagę nieskończonośc wszechświata to i tak mizerny problem, ale warto :wink:

AGozdecka
student
Posts: 33
Joined: Wed Nov 08, 2006 4:18 pm

Postby AGozdecka » Mon Apr 14, 2008 7:33 am

Nie jestem pewien czy dobrze rozumiem tylko "komercja" to jest to określanie klientów... ",


na zasadzie pokaż mi swój pokój, a powiem ci kim jestes? ;-)


Słowo "Komercja" jest nacechowane pejoratywnie, ale dlaczego?
Moim zdaniem dlatego, że jest przekonanie (mit ;-)), że pieniądze są złe, że "sprzedac się" to jakby pozbawic wartosci. A to jest złe podejscie.

Pieniądze są dobrym sługą a złym panem, to wszystko.

Pieniądze to czyjas praca, godziny spędzone na liczeniu cyferek, uczeniu niegrzecznych dzieci, sporządzaniu biznesplanów itd. Praca zasługuje na szacunek i pieniądze zasługują na szacunek.
Jeśli ktoś za swoją ciężką pracę pragnie sobie kupic największy, najpłytszy kicz świata to chyba mu wolno czyż nie? przecież nie będzie w stanie pojąc, docenic i zapłacic za dzieło sztuki z przesłaniem. Najwyżej taki płytki kicz nie będzie inwestycją, jest odrębnym gatunkiem utworu. I dlaczego ktoś, kto ten kicz wytworzy (to też jest praca) ma byc określany z pogardą jako ktoś kto się "sprzedał"?

Czy jest gorszy tylko dlatego, że ma innego klienta niż natchniony artysta z przesłaniem dla świata, tworzący "wielką sztukę" ? To mit ;-).
Jest inny.
Może nie ma światu nic do powiedzenia, a może nie chce tego robic, ale to jego sprawa.
Jeśli ktoś okazuje mu pogardę, jako płytkiemu i sprzedażnemu, to świadczy tylko o tym kimś kto tę pogardę czuje.


Return to “PUBLICYSTYKA”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest