Dokad zmierza wpolczesna tworczosc

W tym dziale mozna komentowac artykuly z dzialu publicystyka.
User avatar
doop.pl
Site Admin
Posts: 203
Joined: Sat Apr 29, 2006 7:05 pm

Dokad zmierza wpolczesna tworczosc

Postby doop.pl » Fri Feb 22, 2008 7:46 pm

Zapraszamy do komentowania artykulu.

BartekLi
mistrz
Posts: 87
Joined: Mon Feb 26, 2007 9:25 pm

Postby BartekLi » Sat Feb 23, 2008 10:29 am

Witam, szczęka mi opadła. Przedstawiony pogląd na sprawę jest dosć powszechny i nie zaskakujący, choć przyznam tutaj dość niezwykły, niezwykły na tyle ze odbieram niemal jak prowokację. I to dobrze, w sumie dobrze poruszyć taki temat na który będzie odzew... mam nadzieję będzie, a tak - tylko pogratulować artykułu.
Generalnie "trendy" cywilizacyjne i korzyści płynące z rozwoju techniki w niektórych dziedzinach jak nowe możliwości z tym związane są nie do podważenia. Zawodowy fotograf może potwierdzić (lub zaprzeczyć), Kolega Jan Wieczorek parający się m.in. filmem, Frodok używający czasem tabletu, Eryk korzystający zdaje się kompa w twórczości inszej (ale farby nie zastąpi nic!) albo Bartek-DaBart projektant z krwi i kości, i praktycznie każdy korzystający z możliwosci technicznych czyli było-nie-było my wszyscy będący w tejż galerii...
Od siebie dodam iz uważam za niebezpieczne zbytnie uzależnienie twórcy od techniki, nie mówiąc o dominacji narzędzia nad tym który ma nad narzędziem panować... jestem zdania nie nowego iż środki wyrazu należy dostosować do tego co MY chcemy.
Surrealiści kręcili filmy i nie marudzili, nie ma powodu by kombinować co by Salvador na to. Opinie o tym człowieku sa różne, może za tem biłby pieniądze, a może uznałby że to normalnie kuglarstwo i czołem. Jestem pewien ze co chciał pokazać - pokazał. Podobnie z Pane Beksińskim. Teraz to już tylko w tekstach czy wywiadach mozna grzebać ale nie sądzę by Pan Zdzislaw był zdania iż jego obrazy będą bardziej żywe przez sam fakt ruchu. Co nie znaczy że mając wizję nie zaeksperymentowałby, przeciwnie sądzę. Technika daje możliwości i tu co pragne podkreślić zgadzam się bez zastrzeżeń, w zasadzie...

Na razie może poprzestanę

Acha, rozejrzyjmy się w koło i upewnijmy się czy aby na pewno tak daleko nam do przysłowiowych jaskiń? Idzie wiosna, każdy to czuje lub poczuje, tego żeden sprzęt nie jest w stanie wygenerować. Pozdrawiam z paluchem na klawiszu ale z biórka cieknącego farbą o zapachu... sami zgadujcie:)
Bartek

modliszqa
uczen
Posts: 23
Joined: Mon Jan 08, 2007 10:29 am

Postby modliszqa » Sat Feb 23, 2008 11:49 am

fajnie byłoby dawać linkę do artykułu, który jest komentowany :)
bo nie zawsze śledzę pilnie wszelkie nowinki ......

BartekLi
mistrz
Posts: 87
Joined: Mon Feb 26, 2007 9:25 pm

Postby BartekLi » Sat Feb 23, 2008 12:06 pm

o, właśnie, link/a dobra rzecz, wykorzystując technologię nim posłałem wpis zrobiłem sobie "kopiuj-wklej". Dobrze ze nie zostało...
Wracając do zasadniczej kwestii: nie do końca znalazłem odpowiedź na tytułowe pytanie, choć artykuł zdaje się kierować w konkretną stronę, zakładam jednak ze to forma klasówki... no to kto nam powie...? :)

BartekLi
mistrz
Posts: 87
Joined: Mon Feb 26, 2007 9:25 pm

Postby BartekLi » Sat Feb 23, 2008 12:30 pm

...przepraszam ze tak co chwilę ale kurcze wstrząśnięty jestem wymową artykułu... teraz nie daje mi spokoju fraza o "egzystencji w przestrzeni czasu" z czym abbbbsolutnie sie nie mogę zgodzić, trwal-ność w czasie oznacza wycinek, film zaczyna sie i kończy, zakładając jedyność naszego bytu bez równoległości zakrzywień i takich tam fizycznych komplikacji film/animacja/muzyka trwa ile gra. Jak wyłączę kompa kto zagwarantuje ze dzieło trwa, jest? Jak zamkniecie oczy kto jest pewien ze jest to co bylo przed chwilą? Jasne ze wystarczy otworzyć ale może przez chwilę nie bylo? Coś pociskam, ale fizycznie obraz nieruchomy na płótnie trwa wieki z ewentualnymi przerwami na zamykanie oczu, to co zmalowane na skale - pardon, ale jeszcze papieru nie było a możemy to zobaczyć. To o co chodzi z egzystencją w czasie? I tak to tylko wycinki. Trwanie to nie tylko fizyka. To jeden element, drugim co pierwszym jednak jest to pamięć, czucie, myśl, kto słucha temu w głowie brzęczy lat wiele po zakończonym koncercie, mimo technologii, braku prądu itp. No i sama "egzystencja"... zasadniczo wolę melodie niż teksty ale "byt" bardziej mi pasuje... Chyba przegiąłem... Oj.

modliszqa
uczen
Posts: 23
Joined: Mon Jan 08, 2007 10:29 am

Postby modliszqa » Sat Feb 23, 2008 3:52 pm

a dowiem sie o jaki artykuł idzie ???????/

BartekLi
mistrz
Posts: 87
Joined: Mon Feb 26, 2007 9:25 pm

Postby BartekLi » Sat Feb 23, 2008 5:37 pm

...idzie o "Do kąd zmierza współczesna sztuka" autorstwa Doop, w zakładkach na głównej dział "publicystyka", zaraz za "wydarzeniami"...:) Jest tam z resztą tylko ten jeden póki co...

modliszqa
uczen
Posts: 23
Joined: Mon Jan 08, 2007 10:29 am

Postby modliszqa » Sat Feb 23, 2008 5:57 pm

dzięki, szukałam w artykułach :) a nie zauważyłam działu publicystyka :)

User avatar
doop.pl
Site Admin
Posts: 203
Joined: Sat Apr 29, 2006 7:05 pm

jedno sprostowanie

Postby doop.pl » Sat Feb 23, 2008 6:50 pm

Artykuly pisane sa na nasze zlecenie. Jesli ktos ma ochote np cos dodac odnosnie atykulu uzupelnic, czesc.2 stworzyc prosze dac znac. Z checia bedziemy poszerzac nasza wiedze, sposob widzenia, i sam temat.

BartekLi
mistrz
Posts: 87
Joined: Mon Feb 26, 2007 9:25 pm

Postby BartekLi » Mon Feb 25, 2008 8:40 am

Sztuka multimedialna jest faktem. Jest ważna, atrakcyjna, ucząca, kusząca, fascynująca, działa to. Jak każda inna sztuka. Na tej niwie są i knoty jak w każdej innej sztuce. Mowa o łatwości i możliwości drogi na skróty nie przemawia do mnie, nie w tym rzecz by było idealnie. W naszej galerii są cyfrowe takie które mają w sobie coś wiecej niż piksele jak i takie którym nic nie pomoże. Zaryzykuję nawet stwierdzenie że w cyfrowej czystości, sterylności, która jest jednak cechą ważną dla tejże berdziej widoczne są błądy jeśli się je popełnia, zatem może trudniejsza cyfra w wykonaniu niżby mogło się zdawać?
Generalnie ewolucyjnie uważam ze sztuką bedzie jak z kołem, od drewna do bezdętkowych opon szczególnie dużo się nie zmieniło, nawet w technologii kosmicznej trybka są okrągłe. Może przeceniam rolę sztuki jako takiej? Gdybym nie przeceniał to bym sie nia zajmował...
Może by w galerii stworzyć dział "multimedia"?
Jak zacznę się powtarzać, niech kto zwróci uwagę...:)

BartekLi
mistrz
Posts: 87
Joined: Mon Feb 26, 2007 9:25 pm

Postby BartekLi » Tue Feb 26, 2008 10:05 pm

W porządku, poddaję się, technologia jest przyszłością sztuki, wynalezienie samotryskającej dowolnym kolorem i gestością drukarki olejnej (bezzapachowej) to kwestia czasu, aparaty robiące zdjęcia plenerowe bez wychodzenia z domu też, podobnie jak płytka "ko-hi-nor" z opcją "ołówek" w formie implantu, będzie sterylnie czysta sztuka - marzenie niektórych brudnych malarzy minionych epok, i nie ma co se robić jaj bo poważne projekty trwają jak ten przytoczony w innej części forum przy innej okazji o "trzeciej" (zdaje się) ręce którą obsłużyć można z odległości dobrych kilkunastu tysięcy kilometrów. A to nie koniec. Nie wiem co na to linie lotnicze i łowcy androidów ale przyszlość jest świetlana. Świetlista. W każdym razie wypucowana.

BartekLi
mistrz
Posts: 87
Joined: Mon Feb 26, 2007 9:25 pm

Postby BartekLi » Wed Feb 27, 2008 5:59 pm

...może jednak nigdzie szczególnie nie zmierza tylko kręci się w koło...

BartekLi
mistrz
Posts: 87
Joined: Mon Feb 26, 2007 9:25 pm

Postby BartekLi » Fri Feb 29, 2008 8:21 pm

...a może to jest po prostu tak jak w tej dyskusji :( ...

BartekLi
mistrz
Posts: 87
Joined: Mon Feb 26, 2007 9:25 pm

Postby BartekLi » Fri Feb 29, 2008 8:28 pm

sztuka zmierza chyba jednak w kierunku ściany i groszku... :cry: zielonego...

User avatar
kratke
student
Posts: 37
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Postby kratke » Sat Mar 01, 2008 11:31 am

Nie wiem dokąd zmierza sztuka, wiem, że rozwój jest dobry zawsze. Czasem z kiepskawych intencji wynikają dobre efekty, czasem najbardziej idealistyczne idee prowadzą do... zła. Jak banalnie...
Tak jak i artykuł faktycznie nic nowego nie pokazuje...
Cyfrowo się dobrze przechowuje, łatwiej obrabia, aczkolwiek niektóre efekty z kliszy są nie do uzyskania w cyfrze. Zresztą nie tylko efekty ale i jakość obrazowania, dlatego np niektóre obrazowania biomedyczne, gdzie rozdzielczość i kontrast mają pierwszorzędna dla diagnozy znaczenie wciąż opierają się na kliszy.
A ja mam tablet i dwa aparaty, ale chociaż przy pomocy tworzę trochę, nie pokazuję tego już. Bo tak... Trwam sobie, bla, bla, bla...

Generalnie?
Generalnie to jest tak, że nowości były i będą i to zawsze jest super. Bo tak w gruncie rzeczy farba akrylowa to też jest nowość... a dla wielu, szczególnie borykających się z brakiem miejsca do "olejnego smrodzenia" są extra drogą...

A tak w ogóle to tym co mnie martwi najbardziej w tym zmierzaniu jest...
(teraz będę generalizował, nie brać do siebie, nikt)
... zanik dyskusji. Jakiejkolwiek, gdziekolwiek. Nie mówię o tym, żeby topić się w słowach i mówić o sztuce zamiast się nią czynnie zajmować, ale tak ogólnie to jest kicha.
Dzidzia coś ostatnio napisała o tym, że na doopie też jest głucho, wszędzie jest głucho, nie tylko na doopie. Głuchość ogólna. Tutaj właściwie jest tylko Bartek, który i w tym wątku groszkiem rzuca o ścianę. Dzidzia zawalczy, Iwona coś napisze, ja coś pomruczę... ale szczerze? Ja też zmykam, bo już sie śmieszne robi to komentowanie. Muchy Eryka wiosny nie czynią. To jest taka walka z wiatrakami, nic poczytać, nigdzie oczu otworzyć, czy się pokłócić, za długo to już trwa. Mnie już, kurde, nawet się fotek obrazkom nie chce robić, coby pokazać...
Ech, a może taki kiepski mam nastrój po prostu w ten sobotni poranek... Trzymajcie się wszyscy trzej/czterej(no nie sądzę, bo było ich znacznie więcej) czytacze tego wątku, idę pomoknąć trochę...


Return to “PUBLICYSTYKA”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest