Kryzys estetyki

W tym dziale będziemy chcieli poszerzyć wiedze na temat sztuki. Także wprowadzimy nowy dział Sztuka multimedialna.
Daphne
uczen
Posts: 12
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Kryzys estetyki

Postby Daphne » Fri Oct 17, 2008 8:19 am

W społeczeństwie postmodernistycznym, sztuka nie aspiruje już, tak jak w czasach starożytnych, do roli łącznika z, wyższym porządkiem wszechświata. Klasyczne rozumienie pojęcia piękna, jako idei doskonałości, harmonii, boskości uległo dezaktualizacji, a dzieło sztuki zatraciło swoją moc objawiania prawdy poprzez piękno. Zostało pozbawione aspektu świętości. Człowiek nie znajduje już ukojenia w świecie idealnych bytów. Rzeczywistość, płynna, chaotyczna, pełna zmian, za którymi trudno jest nadążyć, pochłonęła nasze możliwości percepcji. W natłoku informacji trudno jest znaleźć czas na chwilę refleksji, która pozwoliłaby nabrać dystansu i poszukiwać wartości wyższych, jak prawda, dobro, miłość, harmonia. Awangarda, zarówno w procesie twórczym, jak i w samym dziele sztuki, oraz jego odbiorze, podważyła wiarę w estetyczną naturę sztuki. Dzieło artysty może być pozbawione wartości estetycznych, pozbawione określonej struktury, jest otwarte i współtworzone przez odbiorców. Dzieło sztuki nie musi już być wytworem artysty, może być ciałem, cząstką przyrody, artykułem przemysłowym. To artysta, dokonując wyboru przedmiotu, nadaje mu wyraz artystyczny. Dzieło sztuki nie jest już rzeczą trwałą, określoną, niezbędną w akcie kreacji. Artysta nie musi materializować swoich wizji w określonych przedmiotach. Sztuka staje się filozoficzną grą pojęć. W tej sytuacji pojęcie piękna staje się nieistotne. Funkcją sztuki nie jest już wzbudzenie zachwytu, podziwu, stanu kontemplacji, lecz pobudzenie, zaszokowanie, zwrócenie uwagi odbiorcy. W odbiorze ważna jest satysfakcja intelektualna, a nie estetyczna. Celem twórczych działań stało się ukazywanie całej jaskrawości ludzkiej egzystencji, cierpienia, sprzeczności, tęsknoty, goryczy, bólu, grozy.
Jednym z nurtów sztukiwspółczesnej jest body-art. Środkiem artystycznego wyrazu jest tu ludzkie pozbawione godności ciało, często okaleczone, chore, martwe lub stare.
Katarzyna Kozera, Grzegorz Klaman, czy też Serrano przedstawiają ciała rozpadające się, chore, zmasakrowane.
W sztuce współczesnej następuje odwrót od wartości estetycznie łagodnych – piękna, śliczności, wdzięku i pociąg do tego, co wstrząsające, agresywne, brutalne, a nawet obrzydliwe i odrażające (Wallis M.,1972) Wartości pozytywne: piękno, wdzięk, symetria, przejrzystość, umiar, zdolność wzbudzania upodobania ustąpiły wartościom negatywnym, które oddziałują drapieżnie, szorstko, wywołują wstrząs, przygnębienie, czasem znużenie.(Pawłowski , 1987)
Marcel Duchamp usiłował wykroczyć poza ograniczenia. Ready-mades, miały za zadanie zerwać z przyjętymi, co do nich, oczekiwaniami odbiorców. Trzy rzeczy, jego zdaniem, były potrzebne by ze zwykłego przedmiotu uczynić dzieło sztuki: ustawienie owego przedmiotu na cokole, podpis i data, oraz zgłoszenie go na wystawę.
Już w roku 1913 wpadłem na szczęśliwy pomysł umocowania koła od roweru na zydlu kuchennym, żeby patrzeć, jak się obraca. (...) Mniej więcej w tym samym czasie [tu mowa już o roku 1915] wpadło mi do głowy słowo ready-made na określenie tego rodzaju manifestacji. Jedno chciałbym szczególnie podkreślić, to mianowicie, że wybór tych ready-mades nigdy nie był podyktowany uczuciem estetycznej rozkoszy. Wynikał on z obojętności wobec postaci wizualnej przedmiotu i całkowitego braku podstaw oceny, czy jest on w dobrym czy złym tonie. Była to, więc istotnie kompletna anestezja (nieobecność świadomości). Ważną cechą charakterystyczną była lapidarność tytułów (...). Tytuły te miały zadanie skierować myśli widza na inne, bardziej werbalne (literackie) tory. (...) Wkrótce powstało realne niebezpieczeństwo mechanicznego powielania tej formy wyrazu, dlatego postanowiłem ograniczyć produkcję ready-mades do kilku sztuk rocznie. Zdawałem sobie sprawę z tego, że sztuka jest dla widza, większym nawet stopniu niż dla artysty, środkiem nałogotwórczym (jak opium), i chciałem moje ready-mades uchronić przed podobnym zbezczeszczeniem. Inną cechą ready-mades, jest to, że nie są niepowtarzalne... Reprodukcje ready-mades zawierają identyczne przesłanie... W istocie, żadne z istniejących ready-mades nie jest „oryginałem” w potocznym znaczeniu tego słowa. I jeszcze jedna uwaga na zakończenie tego błędnego koła: ponieważ wszystkie tubki do farb używanych przez artystę stanowią produkty pochodzenia przemysłowego, czyli ready-made, stąd wniosek, że wszystkie obrazy na świecie to „robione ready-mades” .
W roku 1917 Marcel Duchamp na Pierwszej Wystawie Niezależnych w Nowym Jorku wystawił słynną Fontannę, pisuar z sygnaturą producenta, firmy „R.Mutt 1917”. Dzieło zostało odrzucone, wyśmiane i skrytykowane. W chwili obecnej uważane jest jednak za ważny punkt zwrotny w dziejach sztuki.

Return to “O SZTUCE”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest