Minusy => ocena prac

W tym dziale możesz podzielić się pomysłami , Twoja wizją galerii, propozycjami zmian.
Zadać pytanie odnośnie działu "Onas, reguły w skrócie"
Oli
Nowicjusz
Posts: 6
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Minusy => ocena prac

Postby Oli » Sun Sep 10, 2006 7:02 pm

Ocena prac...To jest coś na co czekaliśmy,ale czy na pewno w takiej formie?Czyjeś kliknięcie ma decydować,czy dany obraz bądź rzeźba pozostanie w galerii...Nie wydaje mi się to dobre.Pytanie: czy praca,która już otrzymała pozytywne komentarze a nie dostała wcale ocen, zostanie usunięta?A może jedynie "dla ocalenia" przeniesiona do lamusa?
Rozumiem,że ocena powstała aby pomóc Adminowi w ocenie,w nadaniu galerii coraz wyższej klasy,jednak moim zdaniem ten system jest zwodniczy.Są w galerii prace na prawde świetne,ale są także prace...mniej świetne,które są oceniane bardzo wysoko. Zastanawia mnie także to, ze niektóre prace nie są skomentowane a ocenione na 6.Wydaje mi się, że komentarz powinien iść w parze z oceną,jest ona wtedy poparta słowem.Może wprowadzić poprawkę,która uniemożliwi ocenienie bez komentarza?To on jest istotniejszy.
I jeszcze jedna sprawa: co z pracami,które nie są jeszcze (a są w galerii niemal od początku) ani ocenione ani skomentowane?Zostana usunięte?
Stare przysłowie: są gusta i guściki, ale jaki gust ma osoba, która ocenia bardzo dobrze zdjęcie przerobione najprostrzym filtrem w photo shopie? Już ostatnio pisałam o nazywaniu tego rodzaju poczynań sztuką. Według mnie nią nie są. Ocena to nie prosta rzecz,trzeba się nad nią dobrze zastanowić i być obiektywnym.Ktoś już na forum pisał o możliwości wyeliminowania w ten sposób "konkurentów"...to byłoby okrutne.Przecież na "doopie" o nic nie konkurujemy.Zastanówcie się nad tym.Pozdrawiam!

Oli
Nowicjusz
Posts: 6
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Postby Oli » Mon Sep 11, 2006 11:23 pm

Dziękuję!
Galerii potrzebna jest ocena z zewnątrz, także inny sposób oceniania.Do tego przydałaby się Księga Gości,która umożliwi głosowanie także ludziom, którzy cenią sztukę,ale nie są artystami i nie mogą się zalogować w galerii. Są jedynie odbiorcami, nie tworzą.
Masz rację.Przecież jeśli ktoś chce ocenić pracę, niech to będzie ocena uzasadniona, a nie chwilowy kaprys.Komentarz zmusza do głębszej refleksji nad pracą i analizy dzieła.Może dzięki temu użytkownicy lepiej wykorzystają przydzielone im głosy. :)

tadeusz
uczen
Posts: 17
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Oceny

Postby tadeusz » Thu Sep 14, 2006 8:07 am

Osobiście w żaden sposób nie przejmuję się oceną. A z wiarą w internet nie ma co przesadzać, jesteśmy w nim tak jak ziarnko piasku na Saharze, przekonacie się o tym kiedy ruszy sprzedaż. A ponad to zawsze można założyć własną stronę www. Oczywiście trzeba umieć to zrobić, albo za to zapłacić.
Nie sądzę też, aby administrator kasował prace oceniane przez niektórych jako gorsze, bo ilości, tych co oceniają jest stosunkowo mała. Ja sam nie oceniłem jeszcze nikogo, sam zostałem oceniony, czy prawidłowo, chyba tak. Ktoś miał takie przekonanie, więc tak ocenił jak uważał. Poziom prac zamieszczonych w galerii wydaje się być dosyć wyrównany. Podejrzewam ponadto, że nasz administrator ma w tym kierunku wykształcenie lub silne i długotrwałe zainteresowanie sztuką, a to gwarantuje, że niekoniecznie będzie się kierował ocenami wewnątrz czy też z zewnątrz galerii. Wiem ze ocena kłuje ambicję, ale należy do niej podchodzić tak jak do termometru za oknem. Nie naszą gorączkę on mierzy. A adresując uwagę do wywołujących ten temat mogę powiedzieć, że w życiu jest wiele gorzkich i przykrych chwil i oby nie było większych tragedii i zmartwień jak niska ocena rysunku czy kolorowego małego obrazka.
Pozdrawiam.
Last edited by tadeusz on Fri Sep 15, 2006 6:30 am, edited 1 time in total.

Oli
Nowicjusz
Posts: 6
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Postby Oli » Thu Sep 14, 2006 10:08 am

Witam ponownie!Na początek chciałabym powiedzieć, że nie o samą ocenę chodzi,lecz o jej formę.
Ma Pan całkowitą rację, pisząc,że do oceny trzeba podchodzić z rezerwą,nie załamywać się,nie obrażać (tak rozumiem pańskie słowa). Uważam za wspaniałe,że radzi się Pan "młodego umysłu",który osądza Pańskie projekty bez zakłamania- zaletą dzieci jest szczerość. Dorośli mogliby się od nich wiele nauczyć. :wink: Pozdrawiam!

User avatar
Katarina75
Posts: 3
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Postby Katarina75 » Thu Sep 14, 2006 5:03 pm

Zgodze sie z wami...jesli chodzi o ocene prac...hmm.powinien isc z nia w parze komentarz,podany argument dlaczego tak a nie inaczej...Krytyka mimo wszystko jest potrzebna..fakt czasem bolesna az mozna stracic ochote na dalsze tworzenie...ja tak mialam w plastyku jak pewna pani prof. oceniala tylko pod swoim kontem i gustem...ale nie o to w tym przeciez chodzi by "zniszczyc" chociazby psychike ludzka poprzez takie uwagi i gnebienie...juz wole rady i naukowa ocene czy kompozycja jest dobra czy zla,czy cos powinnam zmienic,dodac,usunac ...a nie ocene typu wlasnie "klikniecia"myszka bez podania uzasadnienia...Sama dla siebie chcialabym wiedziec co sie komus podoba a co nie w mej pracy...wsumie to wszystko jest dla ludzi a i kazdy interpretuje inaczej...ale argument pod ocena jak najbardziej jest wskazany!!!...pozdrawiam.

tadeusz
uczen
Posts: 17
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

pani profesor

Postby tadeusz » Fri Sep 15, 2006 7:52 am

Chciałbym dowiązać do słów Katriny ... jak pewna pani prof. oceniała...w plastyku. Od razu muszę wyjaśnić, że nie kończyłem w Polsce zadanych szkół artystycznych zakładając, że z tego nie da się wyżyć. Natomiast poza granicami my tacher wylała mnie z klasy już na pierwszej lekcji. Właśnie zaczynałem trzeci rok nauki, a miałem wówczas gdzieś około 49 lat i doszedłem do wniosku, że dobrze zrobię, jeśli powtórzę sobie poprzednią klasę, czyli jak to się mówi przezimuję. Pech chciał, że zauważyłem jak nowa pani nauczyciel ( nie wiem czy są tam tytularni profesorowie) ukradkiem wyciera nos takim gestem jakim robią to wszyscy niuchacze prochów z podrażnionymi śluzówkami. Nasze spojrzenia spotkały się, pani nauczyciel wyszła do kancelarii i wróciła z głównym menager szkoły. Wytłumaczono mi grzecznie, iż mój etap nauki jest taki, że powinienem studiować w wyższej klasie.
Nie upierałem się, wychodząc z założenia, że skoro mnie nie chce, to ja jej też nie potrzebuję. Ale było to jednak wylanie. Aby nie przedstawiać fałszywego obrazu muszę dodać, że w trakcie roku kiedy topnieją szeregi studentów, co gorsi nauczyciele potrafią dzwonić do domu i prosić o przychodzenie na wykłady.
Gdy się jest starszym od nauczycieli to często mimo chodem wchodzi się z nimi w stosunki dość przyjacielskie, lub też ocenia ich pracę. Widzi ich braki, ich nie przykładanie się do tego co robią i różnicę w stosunku do tych którzy z pasją i oddaniem wykonują swoją pracę. Spotkałem tam także Włocha współwłaściciela academy of fine arts, ale gdyby przyrównać tamtą akademię z tymi tu w Polsce, wypadłaby naprawdę śmiesznie. Inna sprawa, że tam uczą, czy tu też uczą nie wiem.

Chciałem któregoś dnia zamówić kilka reklam w miejscowym radiu, szukając wg. adresu, trafiłem na żwirowe podwórko, tuż przy małym warsztacie samochodowym, zejście do piwnicy, jakieś pokoiki, dwie osoby od frontu, krzesełko dla petenta. U nas w Polsce lokalne radio to okazały budynek, portier na dole z telefonem, ktoś schodzi z góry, siadamy na skórzanych kanapach w przestronnym holu, rozmawiamy.

Przeglądałem nie tak dawno w internecie wyższe szkoły artystyczne, akademie sztuk pięknych, nazwiska wykładowców, a później poszukałem ich stron internetowych i obejrzałem to, co mają do pokazania. Żenujące. Nadają się do natychmiastowej wymiany, osoby oczywiście nie strony. Ich pozycja jak podejrzewam, nie opiera się na ich wiedzy, talencie, pasji nauczania, lecz na władzy etatowej, podpisanym angażu, układzie znajomków, braku jakiegokolwiek zagrożenia utratą pozycji. Stąd tak trafne uwagi Katariny i Spirythot. Jestem za tym, aby nauczanie było ogólno dostępne i darmowe, ale ocena i rotacja wykładowców winna być taka, jaka jest w uczelniach prywatnych na zachodzie. Wykładowcy mają uczyć nie panować i pamiętać, że któregoś dnia ich absolwent może z kolei ich ocenić i to ocenić negatywnie.
Pozdrawiam
Last edited by tadeusz on Sat Sep 16, 2006 1:51 pm, edited 1 time in total.

User avatar
Katarina75
Posts: 3
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Postby Katarina75 » Fri Sep 15, 2006 1:45 pm

Jesli chodzi o prywatne uczelnie artystyczne i ocene prac...Fakt jest zupelnie inaczej na zachodzie...na pewno!!!...Obecnie jestem na ostatnim roku prywatnej uczelni art..gdzie wykladowcow mam z roznych uczelni...na pierwszym roku bylam w szoku ..po ocenianiu w plastyku"negatywnie" a na mej uczelni wrecz pozytywnie przez ludzi z ASP mojej osoby i prac...Nawet sama czasem udzielalam rad...jest zupelnie inaczej..ale przyznam racje Panu odnosnie belfrow,ze... cytuje : "Ich pozycja jak podejrzewam, nie opiera się na ich wiedzy, talencie, pasji nauczania, lecz na władzy etatowej, podpisanym angażu, układzie znajomków, braku jakiegokolwiek zagrodzenia utratą pozycji. "....Owszem kazdy teraz boi sie utraty pozycji i tego ,ze wlasnie zostanie zle oceniony przez studentow...U mnie jest garstka wykladowcow ktorzy tak naprawde tylko poprzez wiedze,talent i dobre podejscie do studenta...potrafia ocenic i wytlumaczyc na czym rzecz polega w taki sposob ze nikt nie czuje sie ani wyrozniony ani ponizony a wie na czym stoi.. a nie tak jak kiedys ocena polegala na bazie tego czy cie lubie czy nie...chore... :evil: ...pamietam jak wlasnie byla prof.udzielala rad,narzucala co i czym mamy robic prace,masowke pod jej gust gdzie pozniej niszczyla prace ktore jej zdaniem byly niedoprzyjecia...Pozniej bedac na jej wystawie prac zobaczylam zupelnie cos odwrotnego...to co nam mowila,czego sie tak (moze i bala) bylo zupelnie nieadekwatne do tego co tworzyla!!!!....Teraz to powinnam rzucic jej indexem w twarz za to wszystko...ale po co sie znizac do poziomow ludzi...nazywajacych sie "pseudo artystami",ktorzy nie szanuja pracy a tymbardziej ludzi...przecierz nie odrazu staje sie "artysta"...idzie sie do szkoly chociazby po to by sie nauczyc i to oni rowniez powinni w jakims stopniu pokierowac ludzmi lub pomoc odnalesc im wlasna kreske a nie narzucac swoja i nie gnebic...co to za bycie Artysta i co to za ocenianie???Tacy ludzie wogle nie powinni uczyc!!!Ile studentow przez takie cos nie moze znalesc chociazby praktyk ...Strach przed wygryzieniem??Strach przed zla ocena???...Przeciez nikt nie tworzy identycznie a zreszta zawsze mozna porozmawiac o danym dziele,wymienic spostrzerzenia a nie odrazu skreslac i ot tak oceniac...szkoda ze juz nie ma klubow milosnikow sztuki gdzie moznaby usiasc sobie przy winku i podzielic sie uwagami..nie oceniac typu "mi sie podoba" albo "to zupelny kicz.."(gdzie kicz tez jest sztuka)...ale porozmawiac i wymienic sie doswiadczeniami!!!...Pozdrawiam

Oli
Nowicjusz
Posts: 6
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Postby Oli » Fri Sep 15, 2006 4:11 pm

Widzę,ze temat się rozrasta :D Chociaż ja chciałam zwrócić uwagę na system oceny konkretnie na doop.pl :idea: to jednak bardzo mnie to cieszy.
Sama byłam świadkiem afery jaka rozegrała się jeszcze za czasów liceum. Na oczach uczniów pani "profesor" podarła pracę koleżanki :!: To wstrząsnęło wszystkimi, w szkole wrzało a inni nauczyciele nie wiedzieli jak pocieszyć załamaną dziewczynę i nie rozumieli postępku nauczycielki. Co smutniejsze rysunek był wykonany świetnie. Jedyną jego wadą było lekkie przesunięcie kompozycji co można było łatwo poprawić. Z nadzieją przyszła koleżance jej wychowawczyni.która nie pozwoliła na dalsze szykany ze strony podłej nauczycielki.
Dla mnie takie praktyki są karygodne! Nikt nie ma prawa zniszczyć czyjejs pracy! Można zachęcić do wykonania kolejnej wskazując na błędy pierwszej. Przykro mi gdy to wspominam...Uczniowie, studenci są często "zmuszani" do obrania kierunku jaki sugeruje im nauczyciel. Wiedzą, że sprzeciw będzie się równał z wyrzuceniem z pracowni bądź dalszymi, przysłowiowymi "kłodami". To fatalna sytuacja...
W ciągu kilku lat nauki obserwowałam co się dzieje w pracowniach artystycznych. Stałym zjawiskiem jest podział w środ studentów: czterech profesorów = cztery pracownie = cztery grupy żaków,których prace różnią się od siebie swoją specyfiką. Po pracach studentów widać kto "należy" do jakiej pracowni, czyli w jakiego belfra upodobania trafia.
To chyba nigdy się nie zmieni...smutne...
Na kierunkach płatnych też da się zauważyć pewne zjawiska. Mówi się brzydko,że "oni mają pierwszeństwo, bo płacą!". Prawdą jest, że zaliczenia łatwiej przychodzą studentom zaocznym. Na szczęście miałam okazję być przy korekcie prac takiej osoby, która nie dostała zaliczenia za swe leserstwo, wiec moja wiara w ostatnich uczciwych nauczycieli ocalała. :D Nie raz się zastanawiałam jak wyglądają dzieła moich nauczycieli. Kiedy w końcu do nich docierałam ogarniał mnie pusty śmiech....podobnie jak Kasię. Widziałam coś zupełnie innego niż to o czym nam opowiadali. :? i przez co tylu zdolnych uczniów traciło chęć do pracy twórczej :(
Pozostaje mi wierzyć, że bedzie ich coraz mniej :wink:

tadeusz
uczen
Posts: 17
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Ocena nie tylko prac

Postby tadeusz » Sat Sep 16, 2006 3:15 pm

Rozpętała się mała burza zwierzeń. Temat jakby ożył i nabrał rumieńców. Warto, więc wrócić do tematu sztuki jako takiej, ludzi w niej zaangażowanych i wyrażenia własnych ocen. Pamiętam, że było postawione pytanie; Czy ktoś ze mną porozmawia o sztuce? Wówczas rozmowa szybko wygasła, ale nie została zakończona. Wspomnę o dwóch moich spostrzeżeniach. W czasach mojej młodości w wojewódzkim mieście które zamieszkiwałem, pobudowano planetarium, a w nim uruchomiono miedzy innymi Biuro Wystaw Artystycznych, w skrócie BWA. Na pierwszym piętrze, na obszernej jakby wewnętrznej frontowej ścianie, artysta plastyk poprzyklejał różnej wielkości półkule i całość pomalował czerwoną olejną farbą. Gdy to zobaczyłem nie zastanawiałem się czy jest to ładne czy nie, czy dzieło sztuki czy też coś innego. Próbowałem dociec, jak to zostało wykonane od strony technicznej. Wyobrażałem sobie, że gumową piłkę przekrojono nożem, w jej połówkę nalano gipsu i przystawiono do ściany, aby się do niej gips przykleił, poczym gumową powłokę ściągnięto, aby zrobić następną okrągłą kolistą wypukłość.
Tylko, że te piersiaste wypukłości, w niektórych przypadkach miały średnicę około 0,5 metra, a takich gumowych piłek w tamtym czasie nie było. Zagadka nie została rozwiązana. Dwadzieścia lat później na audiencji u papieża ujrzałem ukrzyżowanego Chrystus na tle jakby mocno rozgałęzionej korony dużego drzewa. Po iluś tam latach w Ameryce wpadła mi w ręce jakaś broszura czy magazyn ze zięciem artysty w jego pracowni zapełnionej różnej wielkości Chrystusami, takimi właśnie jak ten z watykańskiej sali. A w innej gazecie już w Polsce ujrzałem zdjęcie starego brodatego pana na tle czerwonej ściany z wieloma wypukłymi półkulami i z tejże gazety dowiedziałem się, że znany i ceniony niegdyś w Polsce artysta od lat mieszka i tworzy swe dzieła w Stanach.
Obaj opisani artyści dziwnie skojarzyli mi się z piosenkarką, która śpiewała w życiu jedną tylko piosenkę, ,,Malowana lala, malowana lala, la, la la”, aż się postarzała, chociaż było to trudno dostrzec gdyż tak samo się ubierała jak wówczas, gdy miała lat kilkanaście.
Oprócz tych dwóch artystów widywałem także innych, którzy malowali jakby ten sam obraz, nie po raz drugi, ale po raz setny. I jest także na naszej galerii ktoś, kto maluje jak mi się wydaje tylko psy, ale u niego każdy pies jest inny, nie tylko z rasy, ale także jakby z ujęcia i jakby z inną duszą.
A czy ktoś słyszał o konkursie malarskim, jakie ogłaszało pewne czasopismo o profilu art, z nagrodą 100 tysięcy złotych za najlepszy obraz roku i selekcją, która kojarzyła mi się z selekcją negatywną setki najlepszych, a właściwie najgorszych obrazów?
Jeśli tak, to czy odczucia miał takie jak ja?
Warto też byłoby wspomnieć o krytykach, którzy wciąż promują nazwiska twórców, przed którymi w popłochu publika ucieka z galerii i wystaw
Pozdrawiam

User avatar
doop.pl
Site Admin
Posts: 203
Joined: Sat Apr 29, 2006 7:05 pm

Chciałbym uspokoić uzytkowników

Postby doop.pl » Thu Sep 21, 2006 1:40 pm

Prosze zauważyć , że nie napisałem (celowo) kiedy prace będą przemieszczane do "lamusa" Narazie testujemy ocene prac. I teraz....
1. Napewno nie przeniesiemy pracy jak będzie miała 5 komentarzy, raczej będzie musiało to iść w setki. Napewno jesli powiedzmy 200 osób oceni prace źle. Praca będzie zła.

2. Z pierwszego punktu wynika również odpowiedź na Wasze wątpliwości.
Narazie uważam , że prace powinni oceniać tyko artyści. Choć dopuściłem w kilku przypadkach ocenianie, komentarze osób postronych ( tylko zainteresowanych sztuka) Po to aby dodać życia Galerii.
Dlaczego? Dlatego , że jak pisałem (zresztą Wy również) chcemy zrobić galerie na poziomie. Ponieważ raczkujemy troszkę naginam swoje postanowienia. Natomiast wydaje mi się , że tylko artysta może trafnie ocenić prace. I taka ocena będzie miała sens. Ponieważ jeśli dopuścimy do oddawania głosów przez osoby postronne , każdy artysta będzie mógł teoretycznie założyć 100 kont , które oddadza na jego prace glosy po 6. A tak będzie miał mocno utrudnione zadanie.

3.Gdy już powstanie dzial "do lamusa" lub inny. Napewno zrobimy duża ankiete. I każdy z Was wyda swoja opinie. Proszę o zaufanie , zrobimy to tak , że nikt nie zostanie skrzywdzony!!! I naprawde dobrze przemyślimy tą sprawę.
Będziemy brali ilość wyświetleń, jak i czas zamieszczenia w galerii, oceny i komentarze. Może także wprowadzimy coś na styl poczekalni. Gdzie będzie można uratować w jakiś sposób prace..... Jak już pisałem to są plany nie rzeczywistość.

4.Co do łaczenia komentarzy z oceną. Pomysł dobry lecz...
-chce tylko skomentowac a nie oddwac ocene (problem)
-chce tlyko ocenic nie skomentowac ( problem)
-ilość nas w Galerii nie jest tak duża , żeby utrudniać oddanie oceny lub komentarza ( brak życia w Galerii)

5. Prosze się nie przejmować słabymi ocenami, a także tym , że można oddać jeden glos na swoja pracę. To naprawde statystycznie nie będzie miało znaczenia. Zakładając ze powiedzmy Twoją pracę oceni 50 osób. Nie mówiąc o większej liczbie.

Pozdrawiam

bezpaznokcianka
Posts: 2
Joined: Sat Jan 06, 2007 6:59 pm

Postby bezpaznokcianka » Fri Jan 26, 2007 11:44 pm

Jeśli chce się użytkownikowi powiedzieć coś nie związanego z konkretną pracą, co wtedy? Czy nie możnaby wprowadzić komentarzy na profilu? No i przydałoby się jeszcze jakieś powiadomienie o takim komentarzu...

User avatar
doop.pl
Site Admin
Posts: 203
Joined: Sat Apr 29, 2006 7:05 pm

Dość ciekawy pomysl

Postby doop.pl » Sat Jan 27, 2007 7:02 am

Zastanowimy sie nad nim. Jedynie co do powiadamiania, nie jestem przekonany. Z racji takiej, ze bedzie istaniala mozliwosc podawania kontaktow. A zanim zareaguje , list zostanie wyslany.

Natomiast jak juz pisalem komentarze pod profilem sa dobrym pomyslem.

User avatar
kapen
Posts: 1
Joined: Thu Aug 02, 2007 4:20 pm

Postby kapen » Tue Aug 14, 2007 10:56 am

Pragnę podzielić się pewnym spostrzeżeniem względem sposobu oceniania prac. Będąc niedługo na tym portalu, śmiem zauważyć, że wystawiane oceny są... anonimowe. Niczemu dobremu to nie służy, zwłaszcza, kiedy jakiś dowcipniś postanowi umilić nam życie, wstawiając zupełnie bezpodstawnie najniższą notę.
Jeśli można mieć jakąkolwiek propozycję - system oceniania prac powinien być podobny do tego, jaki ma miejsce np. na Digartcie - tj. by wystawić jakąkolwiek ocenę - należy pozostawić komentarz. Byłoby to rozwiązanie znacznie korzystniejsze dla naszej społeczności, by w razie potrzeby wytropić pewne osoby niezasługujące na znajdowanie się w tym miejscu, a trudniące się tzw. trollingiem.

łączę wyrazy szacunku

Oli
Nowicjusz
Posts: 6
Joined: Wed Oct 18, 2006 8:11 pm

Postby Oli » Sat Aug 18, 2007 5:11 pm

Witam!
Cieszę się, że Ktoś powrócił do tematu, który rozpoczęłam już dość dawno. Właśnie o czymś takim myślałam pisząc pierwszy post. Możliwym jest, by tylko wystawienie komentarzu uprawniało do oceniania?... "Głos" byłby uzasadniony...
Pozdrawiam!


Return to “PROPOZYCJE,POMYSŁY”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest